Oficjalna księgarnia portali ciekawostkihistoryczne.pl oraz twojahistoria.pl

Jakby nikogo nie było

Marco Magini

Jakby nikogo nie było

32,00 zł

2069

Kto w Srebrenicy chciał ocalić swą niewinność, musiał umrzeć.

Irina nie wiedziała, po co tutaj przyszliśmy – zresztą skąd miała wiedzieć. Koniec końców, zakochała się w długowłosym chłopaku z gitarą, a ten właśnie po raz trzeci miał wstąpić w szeregi. Właściwie to nie wiem, z kim mam iść na wojnę. Ja? Powinni uznać mnie za rzadki przypadek prawdziwego Jugosłowianina. Urodzony kilka kilometrów stąd, w części Bośni i Hercegowiny, gdzie Serbowie stanowili większość, w chorwackiej rodzinie. Nie, żeby robiło mi to jakąś różnicę. Moje pokolenie nie dociekało, czy dziewczyna, z którą się spotykam, jest Serbką czy Chorwatką, czy kolega, z którym gram w nogę, jest muzułmaninem.

W Srebrenicy, latem 1994, podczas czterech dni masakry z rąk Serbów straciło życie ponad osiem tysięcy bośniackich mężczyzn i chłopców. Masowe egzekucje trwały od rana do nocy, zaś ludobójstwo narodu bośniackiego zostało uznane w Europie za największą tragedię od czasów czystek etnicznych podczas drugiej wojny światowej.

Dražen Erdemović to jedyny członek 10. plutonu sabotażowego osądzony jako zbrodniarz wojenny – dwudziestoletni chłopak, pół Serb, pół Chorwat, który, przytłoczony ogromnym poczuciem winy, dobrowolnie złożył zeznania i poddał się procesowi. W powieści Maginiego jego opowieść splata się z historią Dirka – jednego z błękitnych beretów sił pokojowych ONZ-u, oraz z opowieścią Romeo Gonzalesa, sędziego uczestniczącego w procesach haskich, któremu w dwa lata po zakończeniu konfliktu przychodzi sądzić Erdemovicia, „chłopaczka w źle uszytej, taniej, zielonej koszuli”.

Choć od wydarzeń w Srebrenicy minęło ponad dwadzieścia lat, powieść Maginiego porusza niezwykle aktualne kwestie. To opowieść o potwornościach wojny etnicznej, sile nienawiści i kruchości człowieczeństwa – i o tak bardzo umownych granicach między złem a dobrem.


Marco Magini urodził się w Arezzo we Włoszech, w 1985 roku uzyskał dyplom inżyniera w London School of Economics. Pracował i studiował w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Belgii, Turcji i Indiach. Obecnie mieszka w Zurychu. Jego debiutancka powieść, „Jakby nikogo nie było”, była wielokrotnie nagradzana i wyróżniania w prestiżowych konkursach literackich.

Prószyński i S-ka
Data pierwszego wydania:
2016-05-11

ISBN: 978-83-8069-344-9

Tytuł oryginalny: Come fossi solo

Liczba stron: 240

Prószyński i S-ka

Format: 125x195mm

Cena katalogowa: 32,00 zł

Tłumaczenie: Agata Pryciak

Rok wydania: 2016

Cena pakietu

71,90 zł

4463

Cena pakietu

86,90 zł

5359

Cena pakietu

76,90 zł

4539

Cena pakietu

71,90 zł

4264

Nie wiesz co przeczytać?
Polecamy nasze najciekawsze artykuły

Zobacz wszystkie
10.02.2018

Wyrywanie dzieci hakiem. Horror porodów w starożytności

Dziecko, które nie chce wyjść z łona matki? Dla starożytnych nie stanowiło to żadnego problemu. Wystarczyło chwycić niemowlę hakiem, chociażby za oczodół, i pociągnąć. Oto rzeczywistość porodów w grecko-rzymskich czasach.
Czytaj dalej...
11.02.2018

Czy księżna Dobrawa była wdową? Kim był jej pierwszy mąż?

Osobliwe słowo, którego użył czeski kronikarz i trudna do rozwikłania informacja niemieckiego biskupa. Na tych dwóch wskazówkach historycy od dawna łamią sobie głowę, próbując ustalić kim była Dobrawa, nim została pierwszą historyczną władczynią Polski.
Czytaj dalej...
10.02.2018

Jakim cudem Stan Tymiński wszedł do drugiej tury? Znawca najnowszych dziejów Polski odsłania kulisy wyborów prezydenckich 1990 roku

Był człowiekiem znikąd, ale w listopadzie 1990 roku zdobył prawie cztery miliony głosów. Na wiecach witały go rozhisteryzowane tłumy. Czy Polacy naprawdę uwierzyli, że tylko dzięki Stanowi Tymińskiemu unikną losu „białych Murzynów Europy”?
Czytaj dalej...
07.02.2018

„Nie oddamy ani guzika”. Tak Rydz-Śmigły odgrażał się Niemcom w 1935 roku. Co jeszcze warto o nim wiedzieć?

„Pierwszy Obrońca Ojczyzny”, „pierwszy współpracownik Pana Prezydenta”, wódz naczelny i marszałek Polski. Co powinieneś wiedzieć o Edwardzie Rydzu-Śmigłym?
Czytaj dalej...