Oficjalna księgarnia portali ciekawostkihistoryczne.pl oraz twojahistoria.pl

Plutopia. Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne

Kate Brown

Plutopia. Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne

54,90 zł

3262

To opowieść o dwóch miastach, w których produkowano pluton.

Oziorsk i Richland leżały po dwóch stronach żelaznej kurtyny. Powinno je dzielić wszystko, ale jednak miały wiele wspólnego. W Richland nie było prywatnej własności, wolnego rynku ani władzy samorządowej. Oziorsk oficjalnie nie istniał, próżno go szukać na mapach. W obu miastach obowiązywały restrykcje dotyczące poruszania się i pobytu. Ale mieszkańcom to nie przeszkadzało. Wyborcy w Richland dwukrotnie odrzucili propozycję nadania ich miejscowości praw miejskich, samorządu i wolnego rynku. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych w Oziorsku dziewięćdziesiąt pięć procent wyborców opowiedziało się za utrzymaniem systemu przepustek, bramek i strażników.

Osiedlano tam całe rodziny, którym zapewniano tanie mieszkania i znakomite szkoły. Mieszkańcy wspominali, że nie musieli zamykać drzwi domów, dzieci były bezpieczne, sąsiedzi przyjaźni, bezrobocie, bieda i przestępczość nie występowały. O inwigilacji, tajnych informatorach czy podsłuchach nikt nie wspomina. Tak jak o gigantycznym skażeniu środowiska.

Tak wyglądała plutopia. Jedyne w swoim rodzaju, odizolowane od świata miejscowości, które zaspokajały potrzeby powojennych społeczeństw Ameryki i Związku Radzieckiego.

Choć każdy słyszał o Czarnobylu, o Richland i Oziorsku tylko nieliczni. To nie dziwi, bo miejsca te ukrywano niczym tajne laboratoria z „Archiwum X”. Rosyjskie Ministerstwo Energii Atomowej nie udzieliło Kate Brown zgody na wjazd do Oziorska. Oba miejsca do dziś objęte są zmową milczenia. Wiele spotkań z tymi, którzy zgodzili się mówić, odbyło się w okolicznościach godnych powieści sensacyjnej. Informacje przekazywano nerwowym szeptem i zaszyfrowanym językiem, a informatorzy odmawiali zgody, by ich cytować. Ci, którzy próbowali ujawnić prawdę o wypadkach i zagrożeniach dla zdrowia ludzi, byli inwigilowani, nękani, śledzeni i zastraszani zarówno w USA, jak i w Rosji, nawet po zakończeniu zimnej wojny.

Książka zdobyła wiele nagród: Nagrodę Amerykańskich Historyków im. Ellisa W. Hawleya, Nagrodę Amerykańskiego Stowarzyszenia Historycznego im. Alberta J. Baveridge’a, Nagrodę Amerykańskiego Stowarzyszenia Historii Przyrodniczej im. George’a Perkinsa Marsha, Nagrodę Stowarzyszenia Nauk Słowiańskich, Wschodnioeuropejskich i Euroazjatyckich im. Wayne’a S. Vucinicha, Nagrodę Heldt w kategorii Najlepsza Książka Nauk Słowiańskich/Wschodnioeuropejskich/Euroazjatyckich Stowarzyszenia Kobiet w Naukach Słowiańskich oraz Nagrodę im. Roberta G. Athearna.

Czarne
Oprawa twarda

Wydanie: pierwsze

Data pierwszego wydania:
2016-08-05

ISBN: 978-83-8049-331-5

Liczba stron: 600

Czarne

Format: 133×215mm

Cena katalogowa: 54,90 zł

Tłumaczenie: Tomasz Bieroń

Nie wiesz co przeczytać?
Polecamy nasze najciekawsze artykuły

Zobacz wszystkie
11.07.2018

Dlaczego napisałem książkę o zbrodniarzach z AK? Były dziennikarz „W Sieci” wyjaśnia

Wszystkie armie powstają po to, by zabijać, i Armia Krajowa nie była tu żadnym wyjątkiem. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie czynił z tego zarzutu. Rzecz jednak w tym, że w odróżnieniu od większości innych armii, w składzie AK znajdowało się bardzo wiele osób zupełnie do tego nieprzygotowanych.
Czytaj dalej...
01.07.2018

Dzieci Wołynia. Co działo się z sierotami po zamordowanych Polakach?

Tragedia Wołynia jest wprost niewyobrażalna. Polacy ginęli pod ciosami oprawców bez względu na wiek – starcy, dorośli, a nawet niemowlęta. Czasem jedynymi ocalałymi członkami rodziny były dzieci. Jaki los spotykał polskie sieroty ocalone z rzezi wołyńskiej 1943 roku?
Czytaj dalej...
12.07.2018

Klątwa Andegawenów. Co zabiło jedną z najpotężniejszych dynastii na kontynencie?

Trąd, syfilis, a może rak skóry? Tajemnicze schorzenie od całych stuleci rozpala wyobraźnię historyków. To z jego winy rozpadło się imperium Andegawenów. To ono mogło też przyczynić się do śmierci polskiej królowej Jadwigi.
Czytaj dalej...
12.07.2018

Czy średniowieczny chłop pańszczyźniany był wolnym człowiekiem?

Możliwie odpowiedzi na to pytanie są tylko dwie, ale w przypadku chłopów średniowieczni monarchowie i juryści jakoś nie mogli się zdecydować. Na szczęście dla samych zainteresowanych, najważniejsze i tak okazało się coś zupełnie innego.
Czytaj dalej...