Oficjalna księgarnia portali ciekawostkihistoryczne.pl oraz twojahistoria.pl

12. pułk ułanów Podolskich

12. pułk ułanów Podolskich

59,00 zł

4024

 

Major Mirosław Dziekoński wybitny oficer 12 Pułku Ułanów Podolskich z okresu międzywojennego i II wojny światowej, a po 1947 r. emigrant i biznesmen w Chile wystąpił do swoich kolegów w 1983 r. przy okazji kolejnego święta pułkowego z apelem pisania wspomnień. „Te wspomnienia – twierdził – dadzą barwę naszej historii, powiedzą o nas co robiliśmy, jakimi byliśmy, co myśleliśmy, jak reagowaliśmy w tym okresie naszego życia, tak ciekawym, jak też bolesnym naszej drogi do Niepodległej Polski. Zwracam się do Was z prośbą drodzy Podolacy piszcie Wasze wspomnienia do „Podolaka”. (…). To jest ważne dla następnych pokoleń, dla Waszych dzieci, wnuków, dla tych, którzy będą chcieli coś o nas wiedzieć, o Ułanach Podolskich, o Ułanach w ogóle, o naszej generacji. (….) Mam nadzieję, że moja prośba znajdzie echo wśród Was, że Ułani Podolscy nie przejdą tylko do historii, ale przetrwają do odzyskania niepodległości Kraju, nie w postaci liter, ale jako żywy obraz naszego pokolenia”.

Apel majora Dziekońskiego odbił się odpowiednim rezonansem wśród jego towarzyszy broni i w „Komunikacie Informacyjnym 12 Pułku Ułanów Podolskich” – „Podolak” ukazało się wiele intersujących relacji. Były one zresztą obecne także we wcześniejszych numerach tego periodyku, a te bardziej obszerne zostały złożone w archiwum Koła Żołnierzy 12 Pułku Ułanów Podolskich. „Podolak” ukazywał się jednak w bardzo małym nakładzie i skierowany był tylko do żołnierzy pułku. Ukazanie ich dokonań szerszemu gronu odbiorców było i jest niemożliwe, gdyż w chwili obecnej czasopismo znajduje się w zbiorach nielicznych polskich bibliotek i do tego często na prawach egzemplarza archiwalnego. Aby przesłanie majora Dziekońskiego choć w pewnej mierze „przyoblec w ciało” i przybliżyć dzisiejszemu czytelnikowi obraz pokolenia „Żołnierzy Niepodległości”, Koło Żołnierzy 12 Pułku Ułanów Podolskich w Szczecinie, będące kontynuatorem działającego na wychodźstwie w latach 1947-1997 Koła Żołnierzy 12 Pułku Ułanów Podolskich, wystąpiło w porozumieniu z historykami wojskowości z inicjatywą ogłoszenia drukiem w formie książkowej najbardziej interesujących i dotąd mało znanych relacji, wspomnień i materiałów, które wyszły spod piórżołnierzy pułku.

Eko-Dom
Oprawa twarda

Data pierwszego wydania:
2018-11-27

ISBN: 978-83-950-9876-5

Liczba stron: 323

Format: 175x245mm

Cena katalogowa: 59,00 zł

Cena pakietu

108,90 zł

7124

Cena pakietu

108,90 zł

7024

Cena pakietu

103,90 zł

6494

Cena pakietu

98,90 zł

6219

Nie wiesz co przeczytać?
Polecamy nasze najciekawsze artykuły

Zobacz wszystkie
13.11.2018

Jak bardzo krwawe były średniowieczne bitwy?

Średniowiecze kojarzy się z walnymi bitwami, podczas których rycerze w pełnych zbrojach, ochoczo i z pieśnią na ustach ruszali do boju, ziemia spływała krwią, a trup ścielił się gęsto. Wielkie batalie stanowiły jednak rzadkość. Na dodatek wyglądały zgoła inaczej, niż to sobie dzisiaj wyobrażamy.
Czytaj dalej...
25.11.2018

Nie pozwolili jej służyć, więc wyruszyła na wojnę w przebraniu mężczyzny. Poruszająca historia polskiej sanitariuszki

Ramię w ramię z mężczyznami służyła na najniebezpieczniejszych odcinkach frontu. Nieraz ryzykowała życiem, byle uratować kolegów. I wszystko to opisała z przejmującymi detalami.
Czytaj dalej...
26.11.2018

Dlaczego operacja „Market Garden” zakończyła się tak spektakularną, kompromitującą klęską?

Alianci myśleli, że odniosą miażdżące zwycięstwo. Przygotowana z ogromnym rozmachem operacja „Market Garden” miała pogrążyć Niemców i przyspieszyć zakończenie wojny w Europie. Tymczasem walki pod Arnhem do dzisiaj są uznawane za jedną z największych klęsk antyhitlerowskiej koalicji. Co poszło nie tak?
Czytaj dalej...
25.11.2018

Najlepsza jazda w historii świata. Gdzie krył się sekret sukcesów husarii?

Przez niemal dwieście lat od zimnych Inflant na północy po słoneczne stepy Ukrainy dominowała jedna formacja jazdy. Każdy jednym tchem wymieni jej sukcesy: Wiedeń, Kircholm, Kłuszyno… Ale czy wiadomo, jaki był sekret tych zwycięstw?
Czytaj dalej...