Oficjalna księgarnia portali ciekawostkihistoryczne.pl oraz twojahistoria.pl

Makuszyński. O jednym takim któremu ukradziono słońce

Mariusz Urbanek

Makuszyński. O jednym takim któremu ukradziono słońce

44,90 zł

3098

 

Autor najpoczytniejszych książek dla młodych czytelników, ojciec Koziołka Matołka, nie za bardzo lubił dzieci. Swoich nie miał. Twórca przesympatycznych bohaterek, nieprzewidywalnych i niezależnych młodych kobiet, był mizoginem. Zdeklarowany tradycjonalista i konserwatysta przyjaźnił się ze skamandrytami.

Kochał życie, nienawidził łzawych tragedii, a „Jontka z Halki powiesiłby z czystym sumieniem”. Niektórzy twierdzili, że był „bawidamkiem, kokietującym i mizdrzącym się do czytelników z minoderią salonowej lwicy”. Nałkowska nie cierpiała jego nieznośnego sentymentalizmu. W wydanej w 1953 roku „Literaturze międzywojennej” pisano, że Makuszyński nie gardzi „tanimi chwytami, schlebiającymi typowym gustom drobnomieszczańskim”.

II Rzeczpospolita w jego powieściach była szczęśliwym krajem dobrych ludzi. Komunistyczni decydenci zarzucali mu, że nie widział kontrastów i walki proletariatu z krwiożerczym kapitałem. Ale nie mieli racji. Zachowując humor, ironię, zachwyt światem i wiarę w ludzką dobroć, Makuszyński opisywał Polskę bez retuszu. Bieda, a wręcz skrajne ubóstwo, często boleśnie doświadczały jego powieściowych bohaterów. Autor znał je z własnego doświadczenia. Rodzinie wcześnie pozbawionej ojca wcale się nie przelewało i wczesne lata Kornela należały do zdecydowanie chudych. Jako bystry obserwator dostrzegał też, z jakimi trudnościami borykał się młody kraj.

Sam Makuszyński przeżywał wtedy swój najlepszy okres. Każda jego książka miała po trzy, cztery wydania – a niektóre nawet dziesięć. Jednak po latach prosperity los znowu się odwrócił. W czasie okupacji pisarz ledwo wiązał koniec z końcem, a po wojnie, nie godząc się na kompromisy, został reliktem minionej epoki. W 1951 roku jego powieści znalazły się na liście książek „ideologicznie szkodliwych”.

Na nic okazały się jednak starania komunistów, by skazać Makuszyńskiego na „damnatio memoriae”. Kolejne pokolenia zaczytywały się „Szatanem z siódmej klasy” i przeżywały przygody panny z mokrą głową wbrew głosom przed- i powojennych krytyków.

Próby czasu nie przetrwała tylko „dorosła” twórczość pisarza.

Partner wydania: Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem

Czarne
Oprawa twarda

Data pierwszego wydania:
2017-05-24

ISBN: 978-83-804-9499-2

Liczba stron: 296

Czarne

Cena katalogowa: 44,90 zł

Rok wydania: 2017

Cena pakietu

94,80 zł

5842

Nie wiesz co przeczytać?
Polecamy nasze najciekawsze artykuły

Zobacz wszystkie
20.05.2018

Dlaczego nie wolno brać słodyczy od nieznajomych? To napomnienie ma w Polsce długą historię o przerażających korzeniach [18+]

Każdy z nas słyszał od rodziców, że nie powinien brać słodyczy od obcych. Pamiętamy o tym, choć przypadki, gdy zboczeńcy przekupują dzieci cukierkami nie zdarzają się niemal nigdy. Rzecz w tym jednak, że dawniej sytuacja wyglądała zgoła inaczej. Jakby żywcem wyjęto ją z horroru.
Czytaj dalej...
16.05.2018

Zmyślona bohaterka. Czy Ludmiła Pawliczenko naprawdę była najskuteczniejszą snajperką w historii?

Setki zabitych wrogów. Najwyższe sowieckie odznaczenia. Tournée po Anglii, Kanadzie i USA oraz miano najskuteczniejszej snajperki w historii. Ludmiła Pawliczenko była prawdziwą gwiazdą Armii Czerwonej. Wiele jednak wskazuje, że wszystko co wiemy o jej dokonaniach, to tak naprawdę produkt radzieckiej propagandy.
Czytaj dalej...
14.05.2018

Czy to był najbardziej zapijaczony naród średniowiecznej Europy? (podpowiedź: oczywiście NIE chodzi o Polaków)

Tak pod kątem produkcji napojów wyskokowych, jak i skali ich spożycia, jeden średniowieczny kraj bił na głowę wszystkie inne. Czy domyślacie się o jakim państwie mowa?
Czytaj dalej...
29.05.2018

Największa rzeź starożytnego świata. Kto stoczył tę bitwę i ile osób w niej zginęło?

To starcie starożytnych potęg mogło kosztować życie prawie 60 tysięcy ludzi. Naprzeciwko siebie stanęły dwie ogromne armie. Zwyciężyły determinacja i strategia, tak pomysłowa, że wzorują się na niej nawet współcześni dowódcy.
Czytaj dalej...