Lazareth
Filip Offman
Książka
| Wydawnictwo: | BookEdit |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 156 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Lazareth
Travis całe życie uciekał przed bólem – aż ten wrócił do niego w najbrutalniejszej formie.
Zdrada i upadek spychają go na margines Rotterdamu, gdzie każdy dzień przypomina konsekwencje dawnych decyzji.
Gdy jego droga przecina się z nieprzewidywalnym, niebezpiecznym Luckym, wszystko się zmienia.
W świecie przemocy i mroku pojawia się rysa światła – coś, co wygląda jak pierwsza szansa od wielu lat.
„Lazareth” to mroczny thriller psychologiczny o człowieku, który stracił wszystko ale być może właśnie dlatego może zacząć od nowa.
Szczegółowe informacje na temat książki Lazareth
| Wydawnictwo: | BookEdit |
| EAN: | 9788368432855 |
| Autor: | Filip Offman |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 156 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-03-15 |
| Podmiot odpowiedzialny: | BookEdit Artur Owczarski Ogrodowa 1 L 05-092 Kiełpin PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Lazareth
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Lazareth
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Książka bardzo płynnie ewoluuje. Zaczyna się jak klasyczne, toksyczne domestic noir, by chwilę później wrzucić czytelnika w sam środek brutalnego półświatka, mafijnych porachunków i walki o przetrwanie. Główny bohater, Travis, to postać ulepiona z błędów i impulsów, a jego relacja z tytułową Lazareth stanowi jedyny punkt światła w tym maksymalnie zepsutym świecie. Na duży plus zasługują też postacie drugoplanowe – zwłaszcza gangster Lucky, który wymyka się prostym schematom. Styl Offmana jest do bólu bezpośredni, mięsisty i bardzo fizjologiczny. Nie ma tu miejsca na powolne, subtelne opisy przyrody. To proza w stylu pulp fiction, która ma uderzać i szokować, a momentami potrafi świetnie rozładować napięcie tarantinowskim, czarnym humorem. Akcja ma tempo pędzącego pociągu towarowego, co czyni z tej książki rasowego page-turnera.
Początek książki nie przygotowuje na to co będzie później. Autor wyraźnie się rozkręcał. Ogromny plus za klimat. Książka męczy. Pozytywnie. Męczy atmosfera, męczą dialogi, męczy poczucie beznadziejności i upadku. Wielki plus.
Jest coś w książkach, które od pierwszej strony szczypią w oczy swoją surowością. „Lazareth” Filipa Offmana to właśnie taki przypadek – historia, która nie bierze jeńców, tylko od razu wrzuca nas w sam środek mrocznego Rotterdamu. I wiecie co? Nie chciałam z niego wychodzić. Poznajemy Travisa, faceta, który całe życie uciekał przed bólem – aż ten dopadł go w najgorszy możliwy sposób. Zdrada, upadek, życie na marginesie. A potem na jego drodze staje Lucky – nieprzewidywalny, niebezpieczny, a jednak niosący cień nadziei. I tu zaczyna się prawdziwy dramat. Offman nie prowadzi nas za rękę – raczej wpycha w rzeczywistość, gdzie granice między dobrem a złem są płynne, a każda decyzja ma swoją cenę. To nie jest lekka historia na wieczór. To mocna, psychologiczna opowieść o traumie, uzależnieniach i destrukcyjnej miłości. Travis to bohater, którego nie da się łatwo ocenić – jego wewnętrzne rozterki, strach i próby odnalezienia iskierki nadziei są wykreowane z autentycznością, która momentami przytłacza. Autor nie boi się trudnych tematów: przemocy, samotności, moralnego zagubienia. I choć momentami ciężko to wszystko udźwignąć, to właśnie ta szczerość sprawia, że historia zostaje z czytelnikiem na długo. Filip Offman ma lekkie pióro i pisze z łatwością o rzeczach trudnych. Krótkie rozdziały, konkretne sytuacje, dynamiczna akcja – to wszystko sprawia, że książkę pochłania się w mgnieniu oka. Autor umiejętnie buduje gęstą atmosferę niepokoju, a Rotterdam staje się niemal kolejnym bohaterem tej opowieści. Dla kogo jest „Lazareth”? Jeśli szukacie lekkiej, przyjemnej historii na poprawę humoru – zdecydowanie odpuśćcie. Ale jeśli lubicie thrillery psychologiczne z głębią, surowym realizmem i bohaterami, którzy balansują na krawędzi – to będzie strzał w dziesiątkę. To książka dla osób, które nie boją się trudnych emocji i opowieści, które zmuszają do refleksji. Moja ocena: 9/10 „Lazareth” to udany debiut, który ma w sobie moc i autentyczność. Brutalny i zostawia ślad. I o to w tym gatunku chodzi! Jestem zachwycona! BRUNETTE BOOKS