Otchłań Jacek Koprowicz Książka
| Wydawnictwo: | Św. Stanisława BM |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 432 |
| Format: | 14.0x20.0cm |
O książce Otchłań
"Będziesz tu, na ziemi, żyła krótko." Czy w imię mistycznych znaków należy poświęcić własne życie, aby ratować cudze? 18 lipca 1948 roku na płytkim jeziorze Gardno doszło do tragedii. Podczas wycieczki do Rowów utonęło 21 dziewczynek i 4 dorosłe kobiety. Dziewczęta przebywały na obozie harcerskim i dla większości z nich miało to być pierwsze spotkanie z morzem. Nigdy go nie zobaczyły. Jacek Koprowicz scenarzysta i reżyser, opierając się na faktach i własnej wyobraźni przedstawił przebieg tragedii, dodał nniej swoje trzy grosze i zadał pytania, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ks. Jan Radlic zgłębiając się w tajemnice beatyfikacji Joanny, musi poznać prawdę. Kto ostatecznie decyduje o świętości? Znaki od Boga czy kościelny edykt? Czy klucz do rozwiązania tej zagadki faktycznie jest w rękach fanatycznej ateistki? Ta kobieta ukrywa nie tylko własne pochodzenie, ale i prawdę o tożsamości księdza wybranego przez kurię do rozwikłania zagadki. Fascynujące kulisy wciąż trwającego procesu beatyfikacyjnego, kulisy jednej z największych katastrof powojennej historii Polski. Ujmująca opowieść o zagładzie żydowskiej Łodzi oraz tajemnicach skrywanych przez rodziny. Intrygująca i niejednoznaczna. Śmierć i świętość. Prawda i bluźnierstwo. Tutaj łączą się w jedność.Szczegółowe informacje na temat książki Otchłań
| Wydawnictwo: | Św. Stanisława BM |
| EAN: | 9788327717429 |
| Autor: | Jacek Koprowicz |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 432 |
| Format: | 14.0x20.0cm |
| Data premiery: | 2020-06-19 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo WAM Kopernika 26 31-501 PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Otchłań
Inne książki Jacek Koprowicz
Inne książki z kategorii Fakt
Oceny i recenzje książki Otchłań
Pomóż innym i zostaw ocenę!
To opowieść przepełniona bólem. Niesamowita, realistyczna powieść o czasach wojny, które dla milionów dzieci były traumatycznym przeżyciem. Wojna odcisnęła na nich szczególne piętno, ponieważ do końca życia, będą mieć przed oczami sytuację, które widziały. A widziały niejedno. Uważam, że każdy powinien sięgnąć po tę lekturę. Jest naprawdę bardzo ważna. Smutna i przygnębiająca, ale jednocześnie poruszająca i na pewno warta uwagi.
To bardzo smutna książka, bo opowiada o wojnie oglądanej oczami dzieci. Dzieci, którym odebrano dzieciństwo, które musiały dojrzeć bardzo szybko. To beletryzowanąahistoria katastrofy, która miała miejsce 18 lipca 1948 roku. Na jeziorze Gardno zginęło 21 dziewczynek i 4 dorosłe kobiety. Dla większości dziewczynek był to pierwszy obóz harcerski. I niestety ostatni. To opowieść o dniu, który na zawsze zaważył na życiu kilku dziewczynek, które przetrwały tragedię - Ewy, Stefy i Basi. Reszta dziewczynek, wychowywana w czasie okupacji, nie umiała pływać. Przyznaję, że nie mogłam się od książki oderwać, a odpowiedzi na pytania, postawił Jacek Koprowicz, zapamiętam na długo. Może kiedyś znajdę na nie odpowiedź...
Minęło ponad 70 lat od najtragiczniejszego wypadku w całej historii polskiego harcerstwa. Tragedia o tyle dotkliwa, że zginęły dzieci, młode dziewczynki. Autor opisał tę historię z wyczuciem, delikatnie, aby nikogo nie urazić, ale z szacunkiem i powagą. Dodał odrobinę mistyki, która nadaje całej historii głębszy sens. To takze książka o II Wojnie Światowej widzianej oczami dziecka, które już nigdy nie będzie tym samym radosym i pogdnym dzieckiem, jakim było przed tą batalią. Książka ze względu na sepcyficzną tematykę, jest trudna. Potrzeba wiele dojrzałości, aby wynieść z niej coś cennego. Mimo to czytanie jej, jest dalece satysfakcjonujące.
To bardzo smutna książka, bo opowiada o wojnie oglądanej oczami dzieci. Dzieci, którym odebrano dzieciństwo, które musiały dojrzeć bardzo szybko. To beletryzowanąahistoria katastrofy, która miała miejsce 18 lipca 1948 roku. Na jeziorze Gardno zginęło 21 dziewczynek i 4 dorosłe kobiety. Dla większości dziewczynek był to pierwszy obóz harcerski. I niestety ostatni. To opowieść o dniu, który na zawsze zaważył na życiu kilku dziewczynek, które przetrwały tragedię - Ewy, Stefy i Basi. Reszta dziewczynek, wychowywana w czasie okupacji, nie umiała pływać. Przyznaję, że nie mogłam się od książki oderwać, a odpowiedzi na pytania, postawił Jacek Koprowicz, zapamiętam na długo. Może kiedyś znajdę na nie odpowiedź...
To opowieść przepełniona bólem. Niesamowita, realistyczna powieść o czasach wojny, które dla milionów dzieci były traumatycznym przeżyciem. Wojna odcisnęła na nich szczególne piętno, ponieważ do końca życia, będą mieć przed oczami sytuację, które widziały. A widziały niejedno. Uważam, że każdy powinien sięgnąć po tę lekturę. Jest naprawdę bardzo ważna. Smutna i przygnębiająca, ale jednocześnie poruszająca i na pewno warta uwagi.
Minęło ponad 70 lat od najtragiczniejszego wypadku w całej historii polskiego harcerstwa. Tragedia o tyle dotkliwa, że zginęły dzieci, młode dziewczynki. Autor opisał tę historię z wyczuciem, delikatnie, aby nikogo nie urazić, ale z szacunkiem i powagą. Dodał odrobinę mistyki, która nadaje całej historii głębszy sens. To takze książka o II Wojnie Światowej widzianej oczami dziecka, które już nigdy nie będzie tym samym radosym i pogdnym dzieckiem, jakim było przed tą batalią. Książka ze względu na sepcyficzną tematykę, jest trudna. Potrzeba wiele dojrzałości, aby wynieść z niej coś cennego. Mimo to czytanie jej, jest dalece satysfakcjonujące.
To bardzo smutna książka, bo opowiada o wojnie oglądanej oczami dzieci. Dzieci, którym odebrano dzieciństwo, które musiały dojrzeć bardzo szybko. To beletryzowanąahistoria katastrofy, która miała miejsce 18 lipca 1948 roku. Na jeziorze Gardno zginęło 21 dziewczynek i 4 dorosłe kobiety. Dla większości dziewczynek był to pierwszy obóz harcerski. I niestety ostatni. To opowieść o dniu, który na zawsze zaważył na życiu kilku dziewczynek, które przetrwały tragedię - Ewy, Stefy i Basi. Reszta dziewczynek, wychowywana w czasie okupacji, nie umiała pływać. Przyznaję, że nie mogłam się od książki oderwać, a odpowiedzi na pytania, postawił Jacek Koprowicz, zapamiętam na długo. Może kiedyś znajdę na nie odpowiedź...
To opowieść przepełniona bólem. Niesamowita, realistyczna powieść o czasach wojny, które dla milionów dzieci były traumatycznym przeżyciem. Wojna odcisnęła na nich szczególne piętno, ponieważ do końca życia, będą mieć przed oczami sytuację, które widziały. A widziały niejedno. Uważam, że każdy powinien sięgnąć po tę lekturę. Jest naprawdę bardzo ważna. Smutna i przygnębiająca, ale jednocześnie poruszająca i na pewno warta uwagi.
Minęło ponad 70 lat od najtragiczniejszego wypadku w całej historii polskiego harcerstwa. Tragedia o tyle dotkliwa, że zginęły dzieci, młode dziewczynki. Autor opisał tę historię z wyczuciem, delikatnie, aby nikogo nie urazić, ale z szacunkiem i powagą. Dodał odrobinę mistyki, która nadaje całej historii głębszy sens. To takze książka o II Wojnie Światowej widzianej oczami dziecka, które już nigdy nie będzie tym samym radosym i pogdnym dzieckiem, jakim było przed tą batalią. Książka ze względu na sepcyficzną tematykę, jest trudna. Potrzeba wiele dojrzałości, aby wynieść z niej coś cennego. Mimo to czytanie jej, jest dalece satysfakcjonujące.
To wszystko wydarzyło się naprawdę... Lipiec 1948 roku dla Związku Polskiego Harcerstwa był tragiczny. Grupa dziewcząt z Łódzkiej Żeńskiej Drużyny Harcerskiej im. „Zośki" były na letnim obozie nieopodal Słupska w wiosce Gardna Wielka. W czasie jej trwania miała się odbyć wycieczka nad morze, a tam rejs po jeziorze Gardno. Wzięło w nim udział 42 osoby. To, co wydarzyło się dalej, wywołuje dreszcze na całym ciele. Łodzie, którymi płynęły kobiety, nie były dostosowane i odpowiednio przygotowane. Mimo tego, że wzniosły alarm część z nich nie udało się uratować. Pomagali wszyscy okoliczni mieszkańcy. Niestety, dla 25 kobiet to była ostatnia wyprawa w życiu. Książka jest fenomenalna. Trzyma w napięciu, aż do ostatniej strony. Bardzo gorąco polecam.