Oficjalna księgarnia portali ciekawostkihistoryczne.pl oraz twojahistoria.pl

Fak maj lajf

Marcin Kącki

Fak maj lajf

37,90 zł

1516

Witamy w nowym wspaniałym świecie

Młody jeszcze nigdy nie napisał prawdy, Papa robi zdjęcia, które mogą skompromitować pół Warszawy, Gambit sprzedałby własną żonę dla słupków oglądalności, a Nora – no cóż, potrafi wykorzystywać swoją urodę i jest zdeterminowana. Tylko Trzeźwy wie, jak funkcjonuje ten świat, i potrafi pociągać za odpowiednie sznurki. W końcu przez lata robił w polityce.

Różnią się od siebie wszystkim, a jednak ich ścieżki się przetną.

Bo to działa na każdego. Władza, pieniądze, sława. Są ludzie gotowi zapłacić za nie każdą cenę.

I zapłacą.


Żadna z postaci w tej książce nie jest prawdziwa. I żadne wydarzenie nie miało miejsca. A jednak powieść Kąckiego pokazuje współczesność lepiej niż niejeden reportaż. Powstała ze strzępów informacji, niedopowiedzeń, plotek i miejskich mitów.

To, co nas fascynuje i wydaje się zamknięte w bezpiecznej przestrzeni monitora czy gazety, wysącza się i zmienia nas niepostrzeżenie. I to lubimy. Przerażające?

Marcin Kącki – dziennikarz „Gazety Wyborczej”, reporter „Dużego Formatu”. Zajmuje się dziennikarstwem śledczym, społecznym i historycznym. Jeden z najbardziej utytułowanych reporterów w Polsce. Zdobywca licznych nagród. Siedmiokrotnie nominowany do nagrody Grand Press w kategoriach Dziennikarstwo śledcze, News i Reportaż. Autor książek Lepperiada i Maestro. Historia milczenia. W 2016 roku nominowany do Nagrody Literackiej Nike za książkę Białystok. Biała siła, czarna pamięć.

To jego pierwsza powieść.

Znak literanova
Oprawa miękka

Wydanie: pierwsze

Data pierwszego wydania:
2017-03-27

ISBN: 978-83-240-3802-2

Liczba stron: 368

Znak literanova

Format: 144x205mm

Cena katalogowa: 37,90 zł

Rok wydania: 2017

Joyce już się zadomowił w nowym wspaniałym świecie

Lajkami, hasztagami i miejskimi plotkami płynącym. Taki modny wspaniały świat bardzo się Joyce’owi spodobał. W końcu władza, pieniądze i sława na każdego działają tak samo!

Śledczy reporter postanowił wszystko rzucić i bynajmniej nie jechać w Bieszczady, ale dać światu pierwszą autorską powieść.

Tym razem Kącki postawił na fikcję. Ale z reporterską rzetelnością, wyjątkowo dokładnie, udało mu się uchwycić istotę współczesności.

Kłamstwa, intrygi, manipulacje i plotki, legendy, skaczące słupki oglądalności i kompromitujące zdjęcia - oto według reportera obraz dzisiejszego świata.

Żadna z postaci w książce nie jest prawdziwa, a jednak wszyscy wydają się bardzo znajomi Joyce’owi. Poskładani ze strzępów informacji i niedopowiedzeń bohaterowie jak żywi opisują rzeczywistość.



Cena pakietu

80,80 zł

3875

Cena pakietu

82,80 zł

3985

Nie wiesz co przeczytać?
Polecamy nasze najciekawsze artykuły

Zobacz wszystkie
11.07.2018

Dlaczego napisałem książkę o zbrodniarzach z AK? Były dziennikarz „W Sieci” wyjaśnia

Wszystkie armie powstają po to, by zabijać, i Armia Krajowa nie była tu żadnym wyjątkiem. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie czynił z tego zarzutu. Rzecz jednak w tym, że w odróżnieniu od większości innych armii, w składzie AK znajdowało się bardzo wiele osób zupełnie do tego nieprzygotowanych.
Czytaj dalej...
01.07.2018

Dzieci Wołynia. Co działo się z sierotami po zamordowanych Polakach?

Tragedia Wołynia jest wprost niewyobrażalna. Polacy ginęli pod ciosami oprawców bez względu na wiek – starcy, dorośli, a nawet niemowlęta. Czasem jedynymi ocalałymi członkami rodziny były dzieci. Jaki los spotykał polskie sieroty ocalone z rzezi wołyńskiej 1943 roku?
Czytaj dalej...
12.07.2018

Klątwa Andegawenów. Co zabiło jedną z najpotężniejszych dynastii na kontynencie?

Trąd, syfilis, a może rak skóry? Tajemnicze schorzenie od całych stuleci rozpala wyobraźnię historyków. To z jego winy rozpadło się imperium Andegawenów. To ono mogło też przyczynić się do śmierci polskiej królowej Jadwigi.
Czytaj dalej...
12.07.2018

Czy średniowieczny chłop pańszczyźniany był wolnym człowiekiem?

Możliwie odpowiedzi na to pytanie są tylko dwie, ale w przypadku chłopów średniowieczni monarchowie i juryści jakoś nie mogli się zdecydować. Na szczęście dla samych zainteresowanych, najważniejsze i tak okazało się coś zupełnie innego.
Czytaj dalej...