Kilka sekund od śmierci
Harlan Coben
Książka
| Wydawnictwo: | Albatros |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 368 |
| Format: | 121x195 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Kilka sekund od śmierci
Tajemnicza organizacja. Labirynt kłamstw. Krwawa zbrodnia.
Intryga, która sięga czasów II wojny światowej…
Mickey Bolitar po śmierci rodziców musiał zamieszkać z wujkiem, Myronem Bolitarem. Powoli adaptuje się do nowej rzeczywistości, ale wciąż wpada w kłopoty. Tym razem zostaje zamieszany w podpalenie i sprawę strzelaniny, w której zginęła jego koleżanka Rachel. Mickey i dwójka jego przyjaciół, Ema i Spoon, muszą dowiedzieć się, kto zamordował Rachel. I kto czyha teraz na ich życie… Chłopak nie zamierza też rezygnować ze śledztwa w sprawie tajemniczego Schroniska Abeony i Rzeźnika z Łodzi. Dobrze wie, że jest to najważniejsze dochodzenie w jego życiu.
Druga część bestsellerowej trylogii Harlana Cobena. Na podstawie pierwszej książki, SCHRONIENIA, powstał hitowy serial dostępny na platformie Prime Video.
„Kilka sekund od śmierci” ma wszystkie cechy, które decydują o wyjątkowości Cobena. - Good Book Guide
Szczegółowe informacje na temat książki Kilka sekund od śmierci
| Wydawnictwo: | Albatros |
| EAN: | 9788384391723 |
| Autor: | Harlan Coben |
| Tłumaczenie: | Zbigniew A. Królicki |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 368 |
| Format: | 121x195 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-07-22 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o Hlonda 2a/25 02-972 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Kilka sekund od śmierci
Inne książki Harlan Coben
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Kilka sekund od śmierci
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Kilka sekund od śmierci” Harlan Coben (Wydawnictwo Albatros) Książkę otrzymałem w ramach współpracy barterowej. Drugi tom przygód Mickeya Bolitara jest bezpośrednią kontynuacją „Schronienia”. Ashley została odnaleziona, ale ogrom wątków wciąż pozostaje nierozwikłany. Mickey, Ema i Łyżka muszą teraz rozwiązać zagadkę strzelaniny w domu swojej koleżanki ze szkoły, a także pożaru tajemniczego domostwa. Jeśli wierzycie w klątwę drugiego tomu, to muszę Was uspokoić - „Kilka sekund od śmierci” jest jeszcze lepsze niż tom pierwszy. Całość nabiera rozmachu, a właściwy wątek morderstwa przybliża tę historię bardziej do kryminału niż dotychczas. Poznajemy główne założenia tajnej organizacji, ale wciąż wiele pozostaje przed nami do odkrycia, a talent Mickeya do pakowania się w kłopoty tylko rośnie. Chłopak wie, że wydarzenia, których jest świadkiem, mają jakiś związek z jego przeszłością, ale zarówno on, jak i my nadal nie wiemy, jaki. Sieć powiązań, intryg i spisków coraz bardziej się rozrasta, a z czasem niektóre jej elementy zaczynają się ze sobą łączyć, choć wciąż nie tworzą jeszcze spójnego rozwiązania. Coraz więcej stoi na szali. To już nie jest zabawa w detektywa okraszona kilkoma bójkami. Ludzie zaczynają ginąć, a zwykły - choć dość wysoki - piętnastolatek nie jest w stanie udźwignąć wszystkiego na swoich barkach. W sprawę coraz częściej zostają wplątani dorośli, lecz Mickey, jak zawsze, próbuje wszystko rozwiązać sam i uratować każdego, kogo tylko się da. Niestety ryzyko rośnie, a jego działania zaczynają mieć prawdziwe konsekwencje. Kontynuacja perfekcyjnie rozwija całą historię i wrzuca do gry karty pułapki oraz prawdziwe, nieodwracalne skutki działań dzieciaków. Przestaje to być zabawa, więc rośnie również napięcie i ekscytacja czytelnika. Dowiadujemy się więcej, ale wciąż nie tyle, ile byśmy chcieli, a każda odpowiedź rodzi kolejne dwa pytania. No co ja mam Wam powiedzieć? Bawiłem się jeszcze lepiej niż przy pierwszym tomie. Skala jest teraz tak wysoka, że aż drżą mi ręce z ekscytacji. Jestem tak zaintrygowany dalszym ciągiem, że czasem mimowolnie przeskakuję wzrokiem kilka linijek, żeby jak najszybciej dowiedzieć się czegoś nowego. A przy tym nadal książkę Cobena czyta się jak... popija zimną lemoniadę w upalny wieczór albo po całym dniu chodzenia kładzie się w wygodnym łóżku. To po prostu niezwykle satysfakcjonująca lektura, która pozwala zapomnieć o całym świecie i wsiąknąć w intrygę aż po same krańce neuronów. Jednak dziwne faux pas ponownie pojawiło się w blurbie - tym razem mamy chyba fałszywy spoiler? Czy było to zrobione specjalnie? Kompletnie nie wiem, co mam o nim myśleć. „Kilka sekund od śmierci” to idealna kontynuacja bestsellerowej powieści. Mniej tu typowej akcji, a więcej kryminalnego sznytu. Ja bawiłem się wybornie i od razu sięgam po kolejny tom, bo po prostu nie potrafię ustać w miejscu. Mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok! To jest właśnie ten poziom radości z czytania, którego szukamy! Po stokroć polecam!