Konto

Eden. Tom 10 Stanisław Lem Książka

Wydawnictwo: Agora
Rodzaj oprawy: Okładka twarda
Liczba stron: 262
Format: 138x216mm
Zobacz więcej

Podobne do Eden. Tom 10

O książce Eden. Tom 10

Ziemianie nie mogą zrealizować żadnego z mitycznych schematów Kontaktu: mogliby być dziarskim oddziałem konkwistadorów, misjonarzami wśród dzikusów, obrońcami kultury i wyższej etyki wśród barbarzyńców, forpocztą odmiennej cywilizacji wymieniającą doświadczenia z kosmitami braćmi itd. Nic z tego nie wchodzi w rachubę - z przyczyn moralnych lub praktycznych. Z posłowia Jerzego Jarzębskiego Smutek Edenu

Szczegółowe informacje na temat książki Eden. Tom 10

Wydawnictwo: Agora
EAN: 9788375524109
Autor: Stanisław Lem
Rodzaj oprawy: Okładka twarda
Liczba stron: 262
Format: 138x216mm
Data premiery: 2009-01-26
Podmiot odpowiedzialny: Agora Książka i Muzyka sp. z o.o
Czerska 8/10
00-732 Warszawa
PL
e-mail: [email protected]

Inne książki Stanisław Lem

Oceny i recenzje książki Eden. Tom 10

Średnia ocen:
~ /10
Liczba ocen:
0
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

Jarosław Gambal 04/02/2019
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

„W obliczeniach był błąd..."Pierwsze zdanie zwala z nóg. Jak u Hitchcocka (kto to jeszcze pamięta?) zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rośnie.Ale dalej... Nie mogłem wyjść ze zdumienia. Co to za książka? Jakaś „Tajemnicza Wyspa" w kosmicznych warunkach? Załoga statku to grupka facetów bez imion. Mają tylko funkcje. Jak w powieści Verne'a to zgrany zespół specjalistów, których cechy (również emocjonalne) wzajemnie się uzupełniają. Radzą sobie doskonale. Pełna ufność, brak konfliktów, stuprocentowy optymizm, otwarte głowy. I to przy całkowitej obcości i inności otaczającego świata. Pionierzy kosmosu?Jednak im bliżej końca „Tajemnicza wyspa" zaczęła coraz mocniej zbaczać w kierunku „1984" ztotalitarnym społeczeństwem „obcych".Ostatnia strona. Powieść napisana w 1958 r. Tak. Trzeba było jakoś żyć w tym kraju. Trzeba było jakoś odreagować... Na dygresje w tzw. literaturze SF cenzura była za głupia...https://cyganblog.wordpress.com/2015/12/01/domowe-lekarstwo/

Anonimowy użytkownik 25/09/2024
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

„W obliczeniach był błąd..."Pierwsze zdanie zwala z nóg. Jak u Hitchcocka (kto to jeszcze pamięta?) zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rośnie.Ale dalej... Nie mogłem wyjść ze zdumienia. Co to za książka? Jakaś „Tajemnicza Wyspa" w kosmicznych warunkach? Załoga statku to grupka facetów bez imion. Mają tylko funkcje. Jak w powieści Verne'a to zgrany zespół specjalistów, których cechy (również emocjonalne) wzajemnie się uzupełniają. Radzą sobie doskonale. Pełna ufność, brak konfliktów, stuprocentowy optymizm, otwarte głowy. I to przy całkowitej obcości i inności otaczającego świata. Pionierzy kosmosu?Jednak im bliżej końca „Tajemnicza wyspa" zaczęła coraz mocniej zbaczać w kierunku „1984" ztotalitarnym społeczeństwem „obcych".Ostatnia strona. Powieść napisana w 1958 r. Tak. Trzeba było jakoś żyć w tym kraju. Trzeba było jakoś odreagować... Na dygresje w tzw. literaturze SF cenzura była za głupia...https://cyganblog.wordpress.com/2015/12/01/domowe-lekarstwo/

Bestsellery

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Odkrywaj najlepsze książki, wyjątkowe promocje i niepowtarzalne okazje.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 69 zł.