Smaki marzeń. Książka zwycięzcy programu MasterChef Beata Śniechowska Książka
| Wydawnictwo: | TVN |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
Podobne do Smaki marzeń. Książka zwycięzcy programu MasterChef
O książce Smaki marzeń. Książka zwycięzcy programu MasterChef
Zwyciężczyni drugiej polskiej edycji najpopularniejszego kulinarnego show dzieli się swoimi najlepszymi przepisami. Jej propozycje pozwolą Ci urozmaicić codzienne domowe menu, zaskoczyć znajomych ciekawymi kulinarnymi pomysłami, poznać wiele praktycznych rozwiązań, które na pewno okażą się pomocne w kuchni. Znajdziesz tu potrawy i proste i wyrafinowane, pomysły na szybkie przekąski i rodzinne obiady, a każdy przepis dzięki nieoczekiwanym zestawieniom składników pozwoli Ci odkryć nowy, zaskakujący smak w dobrze znanym daniu. Szukasz pomysłu na prezent? Zobacz nasze nasze kulinarne gadżety: Zobacz jak je otrzymać
Szczegółowe informacje na temat książki Smaki marzeń. Książka zwycięzcy programu MasterChef
| Wydawnictwo: | TVN |
| EAN: | 9788393610624 |
| Autor: | Beata Śniechowska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Data premiery: | 2013-12-05 |
Inne książki z kategorii Kuchnia i diety
Oceny i recenzje książki Smaki marzeń. Książka zwycięzcy programu MasterChef
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Polską edycję programu MasterChef śledzę od momentu wprowadzenia jej na antenę telewizji TVN, ale moja przygoda z tą serią zaczęła się znacznie wcześniej. Śledziłam jej wszystkie amerykańskie odsłony, bo, co tu ukrywać, uwielbiam Gordona Ramsay'a. Uwielbiam gotować, choć zdecydowanie nie na poziome Master. W życiu więc nie zgłosiłabym się do tego typu show, ale pooglądać? Czemu by nie. Obserwowałam więc od początku poczynania Beaty Śniechowskiej - widziałam zarówno wzloty, jak i jej upadki. Będę szczera - nie przypuszczałam, że to właśnie ona wygra. Obstawiałam zupełnie inaczej. Jednak pani Beata z odcinka na odcinek stawała się większą profesjonalistką i w ostatecznym rozrachunku faktycznie zasłużyła na tytuł MasterChefa.
Polską edycję programu MasterChef śledzę od momentu wprowadzenia jej na antenę telewizji TVN, ale moja przygoda z tą serią zaczęła się znacznie wcześniej. Śledziłam jej wszystkie amerykańskie odsłony, bo, co tu ukrywać, uwielbiam Gordona Ramsay'a. Uwielbiam gotować, choć zdecydowanie nie na poziome Master. W życiu więc nie zgłosiłabym się do tego typu show, ale pooglądać? Czemu by nie. Obserwowałam więc od początku poczynania Beaty Śniechowskiej - widziałam zarówno wzloty, jak i jej upadki. Będę szczera - nie przypuszczałam, że to właśnie ona wygra. Obstawiałam zupełnie inaczej. Jednak pani Beata z odcinka na odcinek stawała się większą profesjonalistką i w ostatecznym rozrachunku faktycznie zasłużyła na tytuł MasterChefa.