Spod zamarzniętych powiek Adam Bielecki, Dominik Szczepański Książka
| Wydawnictwo: | Agora |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 16.3x24.2 |
Podobne do Spod zamarzniętych powiek
O książce Spod zamarzniętych powiek
Po bestsellerowym „Kukuczce” czas na opowieść o młodym następcy najsłynniejszego polskiego himalaisty. Adam Bielecki stał się jednym z najmocniejszych himalaistów na świecie, ale gdy miał trzynaście lat, z powodu wieku odmówiono mu udziału w kursie skałkowym. Gdy skończył piętnaście, usłyszał od starszego taternika, że kiedyś będzie z niego świetny wspinacz. Jeśli wcześniej się nie zabije. Ta książka to pierwsza pełna opowieść Adama Bieleckiego o jego drodze z górniczych Tychów na szczyty najwyższych gór świata. To także hołd dla bohaterów i twórców polskiego himalaizmu zimowego, w których szeregu Bielecki ustawił się, zdobywając jako pierwszy człowiek zimą Gaszerbrum I i Broad Peak. W dramatycznych historiach tych wejść Bielecki przede wszystkim opowiada o nieludzkich warunkach zimowej wspinaczki w Himalajach i Karakorum, sztuki uprawianej przez nielicznych na świecie, która stała się naszą narodową specjalnością. „Możesz zostać w życiu, kim chcesz. Byleby nie górnikiem” ? usłyszał od ojca młody Adam Bielecki. Dorosły Adam nie mógł wziąć sobie tych słów do serca bardziej.Szczegółowe informacje na temat książki Spod zamarzniętych powiek
| Wydawnictwo: | Agora |
| EAN: | 9788326824029 |
| Autor: | Adam Bielecki, Dominik Szczepański |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 16.3x24.2 |
| Data premiery: | 2017-02-22 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Agora Książka i Muzyka sp. z o.o Czerska 8/10 00-732 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Adam Bielecki, Dominik Szczepański
Inne książki z kategorii Fakt
Oceny i recenzje książki Spod zamarzniętych powiek
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Opowieść o życiu marzyciela, który dzięki pasji zapragnął wzorem swoich himalaistycznych idoli stanąć na szczytach ośmiotysięczników, czyta się z zapartym tchem. Adam Bielecki, miał w sobie coś, co pozwoliło mu się wybić ponad przeciętność- może to liberalne wychowanie, może miłość do książek, a może po prostu odwagę i dużo szczęścia. Z nikomu nieznanego chłopca w Tychach przeistoczył się w mocarza, który zdobył K2, Gaszerbrum I, Broad Peak i nieustannie się wspina na trudne technicznie góry i ściany. W tej chwili jest pewnie jednym z najlepszych himalaistów świata i przynajmniej na podstawie tej książki wydaje się, że pozostał normalnym człowiekiem, który ma właściwie ustawione priorytety.Jego relacja spod Broad Peak wywołała we mnie wyrzuty sumienia, że gdzieś tam między wierszami, w swojej recenzji książki Ewy Berbeki uznałam go za egoistę, który uciekł spod szczytu, zostawiając kolegów na pewną śmierć, a tymczasem takie zejścia to normalna praktyka wśród wspinaczy.Opowieść Adama Bieleckiego okraszona jest mnóstwem przepięknych zdjęć, które nam, zwykłym zjadaczom chleba, przybliżają ten odległy, jak z innej planety, świat Himalajów i Karakorum.Marzenie Adama, by zostać nie tyle dobrym, co starym himalaistą, w pełni popieram i życzę dalszych sukcesów, dziękując za wszystkie dokonania. Dla osób takich jak ja, uwiązanych na etacie, spętanych mnóstwem życiowych spraw, których noga pewnie nigdy nie postanie nawet w pobliżu najwyższych gór świata, a w których tlą się marzenia o wielkiej przygodzie i dotknięciu nieznanego, takie książki to przedsmak i substytut. Powodzenia w dalszych ekspedycjach!
Opowieść o życiu marzyciela, który dzięki pasji zapragnął wzorem swoich himalaistycznych idoli stanąć na szczytach ośmiotysięczników, czyta się z zapartym tchem. Adam Bielecki, miał w sobie coś, co pozwoliło mu się wybić ponad przeciętność- może to liberalne wychowanie, może miłość do książek, a może po prostu odwagę i dużo szczęścia. Z nikomu nieznanego chłopca w Tychach przeistoczył się w mocarza, który zdobył K2, Gaszerbrum I, Broad Peak i nieustannie się wspina na trudne technicznie góry i ściany. W tej chwili jest pewnie jednym z najlepszych himalaistów świata i przynajmniej na podstawie tej książki wydaje się, że pozostał normalnym człowiekiem, który ma właściwie ustawione priorytety.Jego relacja spod Broad Peak wywołała we mnie wyrzuty sumienia, że gdzieś tam między wierszami, w swojej recenzji książki Ewy Berbeki uznałam go za egoistę, który uciekł spod szczytu, zostawiając kolegów na pewną śmierć, a tymczasem takie zejścia to normalna praktyka wśród wspinaczy.Opowieść Adama Bieleckiego okraszona jest mnóstwem przepięknych zdjęć, które nam, zwykłym zjadaczom chleba, przybliżają ten odległy, jak z innej planety, świat Himalajów i Karakorum.Marzenie Adama, by zostać nie tyle dobrym, co starym himalaistą, w pełni popieram i życzę dalszych sukcesów, dziękując za wszystkie dokonania. Dla osób takich jak ja, uwiązanych na etacie, spętanych mnóstwem życiowych spraw, których noga pewnie nigdy nie postanie nawet w pobliżu najwyższych gór świata, a w których tlą się marzenia o wielkiej przygodzie i dotknięciu nieznanego, takie książki to przedsmak i substytut. Powodzenia w dalszych ekspedycjach!