Jeździec opatrzności. Matthew Corbett. Tom 4 Robert McCammon Książka
| Wydawnictwo: | Vesper |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 456 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Jeździec opatrzności. Matthew Corbett. Tom 4
Nowy Jork, luty 1703 roku. Manhattanem wstrząsa seria tajemniczych eksplozji. W ten dość drastyczny sposób ktoś chce przyciągnąć uwagę Matthew Corbetta, specjalisty od rozwiązywania problemów. Tym kimś okazuje się tajemnicza postać z przeszłości młodego pracownika Agencji Herrald – nieuchwytny cesarz zbrodni Profesor Fell, który pragnie na swój przewrotny sposób skorzystać z talentów i usług Matthew.
Tak oto rozpoczyna się podróż z zimowego i szarego Nowego Jorku na ciepłą i pełną kolorów wyspę gdzieś na Bermudach, podczas której Matthew spotyka galerię zapadających w pamięć, często groteskowych przeciwników rodem z dickensowskiej wyobraźni i podejmuje kolejną niebezpieczną grę ze swoim największym wrogiem.
Pełen zwrotów akcji kolejny tom przygód Mattew Corbetta „Jeździec opatrzności” to historyczny thriller w najlepszym wydaniu autorstwa Roberta McCammona, bestsellerowego i wielokrotnie nagradzanego autora z listy „New York Timesa”.
Szczegółowe informacje na temat książki Jeździec opatrzności. Matthew Corbett. Tom 4
| Wydawnictwo: | Vesper |
| EAN: | 9788384081440 |
| Autor: | Robert McCammon |
| Tłumaczenie: | Marek Król |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 456 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-02-18 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Vesper Sp.z o.o. Gdyńska 30 A 62-004 Czerwonak PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Jeździec opatrzności. Matthew Corbett. Tom 4
Inne książki Robert McCammon
Oceny i recenzje książki Jeździec opatrzności. Matthew Corbett. Tom 4
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Książki McCammona? Biorę w każdych ilościach - o nic nie pytam, tylko czytam. Od lat uwielbiam gawędziarski styl autora, a to, że jego twórczość ewoluuje gatunkowo, tylko mnie cieszy, bo daje szansę na poznanie go w najróżniejszych odsłonach. Do mojej absolutnej czołówki należą „Magiczne lata”, „Łabędzi śpiew” i oczywiście seria z Matthew Corbettem, zapoczątkowana przez „Zew nocnego ptaka”. Jako wierna fanka, która przeczytała prawie wszystko, co wyszło spod pióra McCammona, zapewniam, że ten autor jak mało kto wie, jak budować klimat! Pierwszym tomem, łączącym w sobie kryminał historyczny z nutką thrillera i przygody, delektowałam się w 2022 roku. Już wtedy wiedziałam, że chcę jak najszybciej śledzić dalsze losy tego dociekliwego specjalisty od rozwiązywania problemów. Co roku wypatruję kolejnych premier w tym genialnym wydaniu od Wydawnictwa Vesper, a czwartą częścią „Jeździec opatrzności” mogłam cieszyć się już pod koniec lutego. Ten tom udowadnia, że nawet jeśli Matthew nie pakuje się w kłopoty na własne życzenie, to one i tak wchodzą w jego życie z butami. Zdyskredytowany i przyciśnięty do muru, opuszcza mroźny Nowy Jork i udaje się na Bermudy. W innej sytuacji pewnie doceniłby zmianę aury, ale fakt, że bawi się nim genialny i przerażający Profesor Fell, sprawia, że podróż prosto w paszczę lwa budzi realny strach. Dla Matthew fakt, że w tę niebezpieczną rozgrywkę wciągnięci zostali troskliwa Berry i wierny Zed, czyni ją wyjątkowo trudną. Jeśli jednak Fell myśli, że ma go w garści, to grubo się myli. Corbett nie zamierza grać według cudzych zasad, mimo że każdy jego krok to balansowanie na bardzo cienkiej, chybotliwej linie. Początek XVIII wieku w Nowym Jorku to brudna, duszna i fascynująca rzeczywistość. Z kolei Bermudy okazują się „rajskimi wyspami” w zupełnie innym znaczeniu. Ten odizolowany skrawek lądu to raj dla korsarzy i handlarzy, gdzie pod fasadą pięknych plaż kryją się mroczne i krwawe interesy. Świetnie było odwiedzić wraz z Matthew fortecę Fella i poznać całą tę fikuśną plejadę jego „złoli”. W fabule powracają echa przeszłości, a my odkrywamy makiaweliczne plany podboju świata snute przez tego geniusza zła. Akcja jest dynamiczna, niebezpieczna, a zegar tyka nieubłaganie. Matthew znów zaimponował mi zachowaniem zimnej krwi w sytuacjach beznadziejnych, choć przyznam, że miałam ochotę nim potrząsnąć za to, jak traktuje bliskie mu osoby. Rozumiem jego motywacje, ale chcąc kogoś chronić, często niepotrzebnie buduje mur, który rani. Od kilku lat to jedna z moich ulubionych serii. Przygody Matthew Corbetta to miks humoru, wzruszeń i brutalnej rzeczywistości XVIII wieku, gdzie na pierwszy plan wysuwa się odwieczna walka dobra ze złem. Polecam każdemu fanowi mocnych wrażeń i genialnie skrojonych bohaterów. I koniecznie czytajcie chronologicznie!