Wiersze, tom V Czesław Miłosz Książka
| Wydawnictwo: | Znak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda z obwolutą |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 360 |
| Format: | 144 x 205 mm |
| Rok wydania: | 2009 |
O książce Wiersze, tom V
Do rąk polskich czytelników trafia piąty tom Wierszy Czesława Miłosza. Znalazły się w nim utwory pisane w latach 1991-2004, w Berkeley i Krakowie - zarówno autobiograficzne, jak i autotematyczne, portrety i „historie ludzkie”, poemat Orfeusz i Eurydyka, medytacje filozoficzne i rozważania quasi-publicystyczne, wreszcie wiersze religijne i modlitwy. Jest to ostatni już tom Wierszy Miłosza, wzbogacony o alfabetyczny spis tytułów wszystkich utworów z poszczególnych tomów Dzieł zebranych.Szczegółowe informacje na temat książki Wiersze, tom V
| Wydawnictwo: | Znak |
| EAN: | 9788324008889 |
| Autor: | Czesław Miłosz |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda z obwolutą |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 360 |
| Format: | 144 x 205 mm |
| Rok wydania: | 2009 |
| Data premiery: | 2009-06-08 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Czesław Miłosz
Oceny i recenzje książki Wiersze, tom V
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Piąty, ostatni już tom „Wierszy zebranych" Czesława Miłosza, obejmujący zbiory „Na brzegu rzeki", „To", „Druga przestrzeń", „Wiersze ostatnie", poemat „Orfeusz i Eurydyka" i dwa teksty rozproszone, pokazuje młodego poetę, któremu stare ciało próbuje narzucić nihilistyczną melodię. Bezskutecznie. Miłosz do końca pozostaje wierny wewnętrznemu nakazowi pisania przeciw nicości, bo - jak czytamy w „Przepisie": „Nawet gdybym dojrzewał do skargi hiobowej,/Lepiej zamilczeć, pochwalać niezmienny/Porządek rzeczy".
Piąty, ostatni już tom „Wierszy zebranych" Czesława Miłosza, obejmujący zbiory „Na brzegu rzeki", „To", „Druga przestrzeń", „Wiersze ostatnie", poemat „Orfeusz i Eurydyka" i dwa teksty rozproszone, pokazuje młodego poetę, któremu stare ciało próbuje narzucić nihilistyczną melodię. Bezskutecznie. Miłosz do końca pozostaje wierny wewnętrznemu nakazowi pisania przeciw nicości, bo - jak czytamy w „Przepisie": „Nawet gdybym dojrzewał do skargi hiobowej,/Lepiej zamilczeć, pochwalać niezmienny/Porządek rzeczy".