Konto

Miłość po krakowsku Monika Hakowska Książka

Wydawnictwo: Videograf
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2025
Zobacz więcej

O książce Miłość po krakowsku

Nela ma niezwykły talent do pakowania się w kłopoty: porzucone studia, praca z szalonymi terminami i bratanica, która nagle staje się jej codziennością. Gdy wydaje się, że gorzej już być nie może, do kamienicy wprowadza się Maks – nieziemsko przystojny i… wyjątkowo gburowaty sąsiad. Każde ich spotkanie kończy się spięciem, a jednak z czasem pojawia się między nimi coś, czego oboje się nie spodziewali. Zderzenie dwóch światów prowadzi do serii zabawnych potyczek, nieoczekiwanych zwrotów akcji i emocji, których nie sposób zignorować. Bo miłość w Krakowie potrafi nadejść dokładnie wtedy, gdy najmniej się jej spodziewasz.

Szczegółowe informacje na temat książki Miłość po krakowsku

Wydawnictwo: Videograf
EAN: 9788382933161
Autor: Monika Hakowska
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2025
Data premiery: 2025-11-06
Podmiot odpowiedzialny: Wydawnictwa VIDEOGRAF S.A.
Żwirki i Wigury 65A
43-190 Mikołów
PL
e-mail: [email protected]

Podobne do Miłość po krakowsku

Inne książki Monika Hakowska

Inne książki z kategorii Proza

Oceny i recenzje książki Miłość po krakowsku

Średnia ocen:
8.63 /10
Liczba ocen:
116
lubimyczytac.pl
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

peninia_czyta 30/11/2025
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Monika Hakowska w książce „ Miłość po krakowsku” zabrała mnie do świata, w którym codzienność, niekiedy przytłaczająca, splata się z nieoczekiwanym ciepłem, drobnymi gestami życzliwości i wzruszeniami, które potrafią zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. To rzeczywistość podszyta zarówno uśmiechem, jak i łzami, tymi cichymi, które spływają po policzkach w chwilach bezradności. Bo życie, czasem bywa trudniejsze, niż myślimy …ale jednocześnie piękniejsze, niż czasem mamy odwagę dostrzec. To właśnie tutaj wszystko się zaczyna… w tej starej krakowskiej kamienicy pełnej duszy i historii. Między skrzypiącymi schodami, ścianami skrywającymi sekrety dawnych mieszkańców i zakamarkami, które pamiętają więcej, niż chcielibyśmy wiedzieć, rodzi się opowieść. Opowieść pełna emocji, czułości ale też ludzkich słabości, niewypowiedzianych obaw i problemów, które potrafią przytłoczyć. W tej kamienicy mieszka Nela, dziewczyna o wyjątkowym talencie do projektowania ogrodów i równie imponującym darze do pakowania się w kłopoty. Je codzienność to ciągłe godzenie pracy, domowych obowiązków i opieki nad bratanicą Zuzą. Nela bardzo się stara, by ogarnąć to wszystko naraz, ale często ma wrażenie, że każdy dzień przynosi nowe wyzwania i trudności. A kiedy wydaje się, że już gorzej być nie może…los udowadnia jej, że jednak potrafi być przewrotny. Do kamienicy wprowadza się Maks, przystojny jednak bardzo gburowaty sąsiad który od pierwszego dnia działa Neli na nerwy… a każde ich spotkanie, kończy się kłótnią… Autorka otuliła mnie tą historią, choć momentami trudną i poruszającą, to jednocześnie pełna cichej nadziei. Nadziei, że miłość potrafi narodzić się tam , gdzie najmniej się jej spodziewamy… Prowadzi nas przez tę opowieść z delikatnością, pokazując, że właśnie w chwilach największego zwątpienia, kiedy problemy zdają się przerastać, pojawia się ktoś, kto wyciągnie do nas życzliwą rękę. Ktoś, kto zaoferuje pomoc, wsparcie, drobny gest… rozmowę która koi, porządkuj myśli i pozwala uwierzyć, że nie jesteśmy sami. To opowieść, która potrafi rozbawić, ale też skłania do refleksji. ..nad tematem wybaczania, poczucia porzucenia i siły buntu… Monika Hakowska pokazuje, że życie bywa pełne trudnych emocji, a jednak w każdej sytuacji można znaleźć moment na zrozumienie, przebaczenie i odwagę, by iść dalej. Moje cudowne, pierwsze spotkanie z twórczością autorki uważam za wyjątkowo udane. Jej wrażliwość, umiejętność budowania atmosfery i tworzenia bliskich nam emocji, sprawiły, że ta historia pozostanie ze mną na dłużej. Będę z utęsknieniem wyczekiwać kolejnych części…bo bardzo zżyłam się z bohaterami i jestem bardzo ciekawa jak potoczą się ich losy…zwłaszcza po tym jak zakończenie zostawiło mnie z lekkim niedowierzaniem…że „jak to już koniec?” Ta historia która, poruszyła moją duszę, pozostawiając ciepły ślad na sercu… Polecam!

Gosia 19/02/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

„Miłość po krakowsku” Moniki Hakowskiej to lekka, ciepła i pełna uroku komedia romantyczna, która udowadnia, że uczucia potrafią pojawić się dokładnie wtedy, gdy zupełnie się ich nie spodziewamy. To historia osadzona w klimatycznym Krakowie, gdzie codzienność bywa równie chaotyczna, co romantyczna. Główną bohaterką jest Nela – dziewczyna z ogromnym sercem i jeszcze większym talentem do pakowania się w kłopoty. Porzucone studia, praca pod presją terminów i nagła odpowiedzialność za bratanicę sprawiają, że jej życie przypomina emocjonalny rollercoaster. Nela jest autentyczna, momentami zagubiona, ale też niezwykle ciepła i uparta. Łatwo ją polubić, bo jej problemy są bliskie i bardzo „życiowe”. Na jej drodze pojawia się Maks – przystojny, zdystansowany i pozornie gburowaty sąsiad. Zderzenie ich temperamentów prowadzi do licznych spięć, pełnych humoru dialogów i drobnych potyczek, które z czasem zaczynają nabierać zupełnie innego charakteru. Maks skrywa więcej, niż pokazuje, a jego relacja z Nelą rozwija się stopniowo, w naturalnym tempie, bez przesłodzenia, za to z wyraźną chemią. Fabuła opiera się na motywie „od niechęci do miłości”, ale autorka podaje go w świeży, lekki sposób. W tle pojawia się Kraków – nie jako nachalna dekoracja, lecz jako żyjące miasto, które dodaje historii klimatu i uroku. Monika Hakowska pisze swobodnie, z humorem i wyczuciem emocji. Jej styl jest przystępny, dialogi naturalne, a sytuacje – choć momentami zabawnie przerysowane – pozostają wiarygodne. Książka porusza tematy odpowiedzialności, dojrzewania, rodzinnych zobowiązań i lęku przed zaangażowaniem. To także opowieść o tym, że nie musimy mieć wszystkiego poukładanego, by zasługiwać na miłość. Przesłanie jest proste, ale ważne – czasem trzeba pozwolić sobie na chaos, by odnaleźć szczęście. Podczas lektury towarzyszy lekkość, uśmiech i przyjemne ciepło. Są momenty zabawne, są chwile wzruszenia, a przede wszystkim jest poczucie, że obcuje się z historią, która poprawia nastrój i daje wytchnienie. To jedna z tych książek, które czyta się z kubkiem herbaty, pozwalając sobie na chwilę oddechu. „Miłość po krakowsku” to klasyczna komedia romantyczna z nutą obyczajową – idealna dla czytelniczek, które lubią historie o sąsiedzkich sporach, powolnym rodzeniu się uczuć i bohaterach z charakterem. Sprawdzi się dla fanek lekkich, ciepłych powieści z polskim klimatem i odrobiną humoru. To urocza, pełna wdzięku historia o tym, że miłość potrafi zapukać do drzwi dokładnie wtedy, gdy najmniej jesteśmy na nią gotowi. Jeśli szukacie książki, która poprawi humor i otuli jak krakowski spacer o zachodzie słońca – zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

Kama 22/04/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

„Niektóre historie zaczynają się od wielkich planów. Moja zaczęła się od bałaganu — i jego spojrzenia.” „Kraków nauczył mnie jednego: można zgubić drogę, ale czasem właśnie wtedy trafia się na właściwą osobę.” „Miłość nie zawsze przychodzi wtedy, gdy jesteśmy gotowi. Czasem wpada bez pukania i robi totalny remont.” Nela jest kobietą, której drugie imię powinno brzmieć kłopot. Doprawdy liczba dziwnych sytuacji, które jej się przytrafiają jest niemal absurdalna. Ona sama zaś wydaje się zupełnie nie panować nad swoją codziennością. Pracuje jako architekt zieleni, lecz mimo ,iż jest to jej pasja nie wyrabia z terminami. Do tego wychowuje szesnastoletnią bratanicę Zuzę po tym jak jej tata wyjechał za granicę, mama zaś zniknęła z życia dziewczynki jeszcze wcześniej. Maks mieszka naprzeciwko Nelki i początkowo sądził ,że to tylko dziwna wariatka z tej samej klatki. Ich słowne przepychanki dosłownie wywołują uśmiech. A potem nagle okazuje się ,że oboje mają zaprojektować ogród na zlecenie bardzo wymagającego klienta. I ze zdumieniem odkrywają,że łączy ich znacznie więcej niż mogłoby się wydawać. Maksymilian jest zamknięty w sobie i podobnie jak Zuzia nosi w sercu traumę i samotność. Jego relacje z bliskimi można by określić mianem statusu To skomplikowane zupełnie jak na Facebooku. „Miłość po krakowsku” Moniki Hakowskiej rozwija się więc w historię, która z początku przypomina lekką, miejską komedię omyłek, by stopniowo odsłonić dużo bardziej emocjonalne warstwy. Wspólny projekt ogrodu staje się dla Neli i Maksa czymś więcej niż zawodowym wyzwaniem. To pretekst do tego, by musieli zacząć ze sobą rozmawiać — naprawdę, nie tylko przez uszczypliwości i ironiczne komentarze rzucane przez ścianę klatki schodowej. Każdy kolejny etap pracy nad koncepcją przestrzeni zmusza ich do konfrontacji nie tylko z wymagającym klientem, ale przede wszystkim z własnymi lękami i doświadczeniami, które dotąd skutecznie zamiatali pod dywan. Nela, mimo chaosu, jaki ją otacza, okazuje się osobą niezwykle wrażliwą i upartą w swoim sposobie patrzenia na świat. Jej „kłopotliwość” nie jest wadą, lecz efektem życia w ciągłym biegu i brania na siebie zbyt wielu ról naraz. Z kolei Maks, z początku chłodny i zdystansowany, powoli odsłania pęknięcia w swoim perfekcyjnie kontrolowanym wizerunku. Jego historia pokazuje, że cisza nie zawsze oznacza spokój, a samotność potrafi mieć bardzo ciężką wagę. Autorka umiejętnie balansuje między humorem a emocjami — dialogi są żywe, pełne ciętej wymiany zdań, ale pod spodem stale wybrzmiewa coś poważniejszego: tęsknota za bliskością i strach przed jej utratą. Kraków nie jest tu tylko tłem, ale żywą przestrzenią, która nadaje historii rytm — czasem spokojny, czasem chaotyczny, dokładnie jak życie bohaterów. W efekcie „Miłość po krakowsku” to nie tylko romans z przewidywalnym finałem, ale opowieść o tym, że czasem największy porządek rodzi się z największego chaosu, a najtrudniejsze relacje okazują się tymi, które mają największą szansę coś w nas poukładać.. A ci ukrywający najwięcej mają ogromne serca.

Bestsellery

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Odkrywaj najlepsze książki, wyjątkowe promocje i niepowtarzalne okazje.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 69 zł.