Oddział chorych na raka Aleksander Sołżenicyn Książka
| Wydawnictwo: | Rebis |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda z obwolutą |
| Wydanie: | trzecie |
| Liczba stron: | 456 |
| Format: | 15.5x23.0cm |
| Rok wydania: | 2023 |
Podobne do Oddział chorych na raka
O książce Oddział chorych na raka
Aleksander Sołżenicyn (1918-2008), aresztowany w 1945 roku i skazany na osiem lat obozu pracy, do roku 1956 przebywał na zesłaniu. W 1970 roku otrzymał literacką Nagrodę Nobla. W 1974 roku został ponownie aresztowany, pozbawiony obywatelstwa ZSRR i deportowany do RFN. Do ojczyzny wrócił ze Stanów Zjednoczonych dopiero w roku 1994. Oddział chorych na raka – utwór długo zakazany w ZSRR – po raz pierwszy ukazał się na Zachodzie w 1968 roku. Sportretowany przez Sołżenicyna szpital to alegoria państwa totalitarnego, a dwaj pacjenci: Oleg Kostogłotow i Paweł Rusanow to skrajnie różne przykłady kondycji jego obywateli. Walczący z rakiem bohaterowie tej przejmującej powieści przekonują się, jak bezduszna i obojętna jest instytucja powołana do ratowania życia. W obliczu śmierci rozmyślają nad sensem ludzkiej egzystencji, nad samotnością i naturą świata. Kanwą powieści stały się doświadczenia autora, który po pobycie w łagrze przeszedł operację usunięcia nowotworu, a potem nawrót choroby i jej ostateczne ustąpienie.Szczegółowe informacje na temat książki Oddział chorych na raka
| Wydawnictwo: | Rebis |
| EAN: | 9788375104288 |
| Autor: | Aleksander Sołżenicyn |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda z obwolutą |
| Wydanie: | trzecie |
| Liczba stron: | 456 |
| Format: | 15.5x23.0cm |
| Rok wydania: | 2023 |
| Data premiery: | 2010-06-04 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Dom Wydawniczy REBIS Żmigrodzka 41/49 60-171 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Aleksander Sołżenicyn
Inne książki z kategorii Powieści
Oceny i recenzje książki Oddział chorych na raka
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Życie to nie obiecywało mu niczego, co uważali za najważniejsze i o co zabiegali mieszkańcy tego wielkiego miasta; ani mieszkania, ani majątku, ani sukcesów zawodowych, ani powodzenia, ani pieniędzy - niosło jednak inne niesłychane radości - prawo do stąpania po ziemi tam, gdzie się chce, nie na rozkaz; prawo do chwili samotności; prawo do patrzenia w gwiazdy nie zaćmione reflektorami zony, prawo do gaszenia światła i snu w ciemności; prawo wrzucania listów do skrzynki , prawo do odpoczynku w niedzielę, prawo do wykąpania się w rzece i jeszcze wiele innych praw (...) I wszystkie te cudowne prawa przywracały mu wyzdrowienie."Żeby odbierać całą grozę prozy Sołżenicyna, trzeba mieć wiedzę i... kręgosłup etyczny. W KRĘGU PIERWSZYM za autorem spotykaliśmy i przyglądaliśmy się z bliska życiu i wnętrzu więźniów, ich rodzinom, strażnikom. Tym razem jesteśmy na oddziale szpitala onkologicznego. Rak przecież nie liczy się ani z zasługami, ani wykształceniem. Za autorem przyglądamy się pacjentom i personelowi. Ale przede wszystkim jesteśmy w Rosji Radzieckiej, w wielkim obozie koncentracyjnym gdzie wszyscy pilnują siebie nawzajem i siebie nawzajem boją.„Rzymianie mówili - testis unus - testis nullus, jeden świadek - to nie świadek. A w dwudziestym wieku nie potrzeba nawet tego jednego. Wystarczy donos."https://cyganblog.wordpress.com/2016/09/15/oddzial-chorych-na-raka/
„Życie to nie obiecywało mu niczego, co uważali za najważniejsze i o co zabiegali mieszkańcy tego wielkiego miasta; ani mieszkania, ani majątku, ani sukcesów zawodowych, ani powodzenia, ani pieniędzy - niosło jednak inne niesłychane radości - prawo do stąpania po ziemi tam, gdzie się chce, nie na rozkaz; prawo do chwili samotności; prawo do patrzenia w gwiazdy nie zaćmione reflektorami zony, prawo do gaszenia światła i snu w ciemności; prawo wrzucania listów do skrzynki , prawo do odpoczynku w niedzielę, prawo do wykąpania się w rzece i jeszcze wiele innych praw (...) I wszystkie te cudowne prawa przywracały mu wyzdrowienie."Żeby odbierać całą grozę prozy Sołżenicyna, trzeba mieć wiedzę i... kręgosłup etyczny. W KRĘGU PIERWSZYM za autorem spotykaliśmy i przyglądaliśmy się z bliska życiu i wnętrzu więźniów, ich rodzinom, strażnikom. Tym razem jesteśmy na oddziale szpitala onkologicznego. Rak przecież nie liczy się ani z zasługami, ani wykształceniem. Za autorem przyglądamy się pacjentom i personelowi. Ale przede wszystkim jesteśmy w Rosji Radzieckiej, w wielkim obozie koncentracyjnym gdzie wszyscy pilnują siebie nawzajem i siebie nawzajem boją.„Rzymianie mówili - testis unus - testis nullus, jeden świadek - to nie świadek. A w dwudziestym wieku nie potrzeba nawet tego jednego. Wystarczy donos."https://cyganblog.wordpress.com/2016/09/15/oddzial-chorych-na-raka/