Nie każdy, kto znika w mroku, jest ofiarą.
Jan Stelmach budzi się na pustej drodze wśród beskidzkich lasów. Jest zakrwawiony. Jego żona i córeczka zniknęły bez śladu, a on nie ma pojęcia, co się stało.
W ciągu kilku godzin staje się głównym podejrzanym nie tylko o uprowadzenie najbliższych, ale również o brutalne zabójstwo obcego mężczyzny.
Podwójne śledztwo prowadzi coraz głębiej w krainę Oszastu – najbardziej odludnego obszaru Beskidu Żywieckiego. Tu urywają się wszystkie szlaki. Mówi się o tajemniczych zaginięciach, a według legend beskidzkie ścieżki spływają krwią.
Ktoś ukrywa się w sercu nieprzeniknionego, dzikiego rezerwatu… Ten las od lat strzeże pradawnych zwyczajów i historii, o których ludzie nie chcą pamiętać. Grzegorz Mirosław – pisarz, miłośnik gór. Każdą wolną chwilę spędza przemierzając beskidzkie szlaki i zgłębiając tradycję i folklor Żywiecczyzny. Autor dwóch powieści kryminalnych: Diablak (2024) i Eutymia (2024). Prywatnie mąż i ojciec dwójki dzieci.
Olsztyn – Punkt Partnerski WIN-CIN ul. Jagielończyka 38
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Poznań
Poznań – Gwarna 10
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Radom
Radom – Wernera 10
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Rzeszów
Rzeszów – ul. Podwisłocze 2B/3
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Wrocław
Wrocław – ul. Tęczowa 25
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Wrocław – Tadeusza Kościuszki 49
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Warszawa
Warszawa – ul. Ogrodowa 13/29
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Warszawa – al. Niepodległości 76/78/111
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Warszawa – ul. Ratuszowa 11
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Kłaj
Kłaj – KŁAJ 650/7
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Skawina
Skawina – Panattoni Park III, ul. Majdzika 15
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Łódź
Łódź – Plac Barlickiego BOKS 135
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Ząbki
Ząbki – ul. Hugona Kołłątaja 8A
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Podobne do Oszast
Inne książki Grzegorz Mirosław
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Oszast
Średnia ocen:
8.38 /10
Liczba ocen:
139
Powiedz nam, co myślisz!
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Zaloguj się, aby dodać opinię
carolynczyta22/03/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
,,—A ja Cię miałem za porządnego człowieka.Gdzie kobieta z dzieckiem? —Jo nic nie wiem o zydnej babie. -Pi€rdolisz.I co,mnie też zabijesz?" Jan Stelmach budzi się zakrwawiony. Kiedy docierają do niego zlepki wspomnień, przypomina sobie, że doszło do wypadku, kiedy jechał na urlop z żoną i córeczką. Zrozpaczony ojciec prosi o pomoc w poszukiwaniu jego rodziny, tylko że kiedy do akcji wkracza pani aspirant, wszystko idzie zupełnie nie po myśli mężczyzny. Na miejscu, gdzie doszło do wypadku, wersja zdarzeń poszkodowanego zostaje podważona, bo owszem, potwierdza się, że auto zostało uszkodzone w wyniku wypadku, ale kwestia żony i córki Stelmacha nie ma żadnego punktu zaczepienia, bo skoro jechali na urlop, to dlaczego auto jest puste, a nie zapełnione po brzegi? Gdzie jest baza od rzekomego fotelika dziecka i dlaczego w bagażniku samochodu zostaje znaleziony trup? W ten oto sposób Stelmach zamiast pomocy staje się głównym podejrzanym, a nikomu nie spieszy się do szukania jego rodziny, bo myślą, że to tylko bajeczka, żeby mieć jakieś alibi i wybielić się od zbrodni. Czy Stelmach odnajdzie swoją rodzinę, nim będzie za późno? Zacznę od tego, że kiedy czytałam historię męża i ojca, który tylko chce dowiedzieć się, co stało się z jego partnerką i córeczką, czułam, że uznanie go za winnego zbrodni, której nie popełnił, to jakaś pomyłka. Po pierwsze dla mnie to było zbyt oczywiste — czułam, że został wrobiony, a po drugie, gdyby było tak, jak sugerowano, nie byłby tak przerażony, w takim szoku i tak bardzo zdesperowany, by znaleźć ukochaną i dziecko. Jeśli komuś zależy, uparcie szuka, aż znajdzie — nie stoi i nie czeka na cud. Tak właśnie jest w przypadku Jana — widać od razu, że próbuje zrozumieć, kto i w jakim celu zabrał jego rodzinę i martwi się, że mogło coś im się stać. Z pomocą swojego kuzyna przeczesują razem „Oszast”, by spróbować dotrzeć do prawdy i znaleźć odpowiedź na pytanie, gdzie jest żona i córeczka. Dzwoni na numer żony, ale telefon odbiera zupełnie obca kobieta, która zdaniem mężczyzny nie jest jego żoną, ponieważ zna jej głos i wie, że ten, kto odebrał telefon, to osoba, której nie zna. Sygnał z telefonu loguje się w jakimś dziwnym ośrodku i prowadzi do faceta, który mówi, że nie ma pojęcia, jak telefon znalazł się w jego biurku, a potem dowiaduje się, kto go wrobił. Czy kobieta ujawni, jak weszła w posiadanie komórki należącej do zaginionej żony Stelmacha? Mamy mężczyznę, który miał zjawić się u swojego kuzyna, ale nie dotarł, bo doszło do wypadku, a kiedy się odnalazł, prawie stracił życie pod kołami auta należącego do Szczepana. Mężczyzna tylko chce, żeby ktoś pomógł mu odnaleźć dwie najważniejsze dla niego osoby, a zamiast tego uznają go za winnego, bo w bagażniku jego auta znajdują ciało mężczyzny, którego on nie zna, a reszta auta jest pusta, jakby nigdy nie było tam żadnych rzeczy. Jego kuzyn wierzy mu i kiedy idą razem w Oszast, odkrywa bardzo zaskakującą wskazówkę — że nie szukają tylko żony i córki Stelmacha, że ślady należą do trzech osób: kobiety — żony Stelmacha i dwóch mężczyzn, którzy najprawdopodobniej uprowadzili kobietę z dzieckiem w głąb leśnej dziczy, a Oszast to miejsce, które skrywa bardzo makabryczny sekret. Czy Jan odnajdzie swoją rodzinę, nim będzie za późno? Ależ to była świetna historia. Wiecie, jestem fanką romansów, ale kocham też mocno thrillery i nieraz potrzebuję czegoś, co wejdzie mi do głowy i nie da o sobie zapomnieć — i to właśnie zrobiła ze mną książka Grzegorza Mirosława „Oszast”. Za każdym razem, gdy mówiłam sobie „jeszcze tylko jedna strona i koniec”, kończyło się w takim momencie, że nie mogłam jej odłożyć. To makabryczna historia, gdzie pozornie odkryta zbiorowa mogiła okazuje się tylko wstępem do czegoś dużo gorszego i potwornego, a zwykłe poszukiwanie żony i córki prowadzi do szokującego odkrycia, bo Oszast to coś więcej niż tylko las — to historia, której nie zapomnisz szybko, a zakończenie sprawia, że czujesz, że nie wiesz, co ze sobą zrobić. Co ja mam powiedzieć — to moje pierwsze spotkanie z twórczością Grzegorza Mirosława i jestem pewna, że nie ostatnie, bo wiecie, że kocham czytać i czuć ciarki na skórze. Nie boję się czytać opisów, które niektórych mogą przyprawić o wariacje żołądka. Uwielbiam bawić się w detektywa i odkrywać, co się wydarzyło. Sprawia mi to naprawdę wiele frajdy, a ja czuję się trochę jak Sherlock Holmes w spódnicy. Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz książki do recenzji, a autorowi, że stworzył historię, która pod — mogłoby się wydawać — takim niepozornym tytułem „Oszast” zostawia czytelnika z pytaniem: a co, jeśli to nie koniec? [współpraca reklamowa:@znakjednymslowem ]
Aga22/03/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Uważajcie, bo "Oszast" wciąga! Mroki tych terenów pozbawią Was paru godzin, ale nie będziecie żałować! Wartka akcja sprawia, że książkę ciężko odłożyć. Tu nie trzeba czekać, aż fabuła się rozkręci. Od razu wpadamy w wir śledztwa prowadzonego przez aspirant Kocoń i komisarza Webera. Rodzą się kolejne pytania, a za odpowiedziami biegamy jak Stelmach i Szczepan, którzy próbują odszukać w Oszaście zaginione żonę i córkę. Nie tylko Oszast skrywa swoje sekrety. Mają je również nasi bohaterowie, a ich odkrycie pozwoli nam zrozumieć ich charaktery i sposób postępowania. A ostateczna prawda... Zaskakuje i przeraża. Dziękuję wydawnictwu Znak oraz Grzegorzowi Mirosławowi za niezwykłą górską przygodę (na szczęście przeżytą z książką w ręku, a nie w rzeczywistości). Fantastycznie czyta się powieść, której akcja dzieje się w znanych rejonach.
mysilicielka25/03/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Autor obiecuje nam śledztwo w mrocznej i niebezpiecznej krainie i tej obietnicy dotrzymuje. Tytułowy Oszast sam w sobie staje się bohaterem powieści. Nie miałabym odwagi wedrzeć się do takiego terenu sama, a bohaterowie niejednokrotnie to czynią. Z czasem zaczęłam współczuć przeżyć nawet najbardziej antypatycznej postaci Webera. Książka wciąga, chciałam ją czytać w każdej wolnej chwili i niczego nie pomijać. Zaczynamy z wysokiego C, a potem jest jeszcze straszniej. Styl jest wyjątkowo lekki i autentyczny, nie ma żadnych zgrzytów, które wyrywałyby czytelnika z lektury. Podobało mi się, polecam z czystym sumieniem. (Współpraca barterowa z wydawnictwem)
Anonim26/03/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
„Oszast” Grzegorza Mirosława to mroczny thriller, który wciągnął mnie od pierwszych stron i nie pozwolił się oderwać aż do samego końca. Historia Jana Stelmacha, który budzi się w beskidzkim lesie bez pamięci i znikniętą rodziną, od razu budzi napięcie i niepokój. Czytając, miałem wrażenie, że sam błądzę po dzikim rezerwacie Oszast – miejscu, gdzie granica między rzeczywistością a legendą zaciera się z każdą stroną. Autor świetnie buduje atmosferę grozy, a natura nie jest tu tylko tłem, lecz realnym zagrożeniem. Najbardziej podobało mi się stopniowe odkrywanie tajemnicy i niepewność, czy główny bohater jest ofiarą, czy sprawcą. Zwroty akcji są przemyślane, a napięcie rośnie do samego finału. Jeśli ktoś szuka książki: Oszast – opinia, thriller w Beskidach czy kryminał z klimatem grozy, to zdecydowanie polecam. Dla mnie to jedna z bardziej wciągających polskich premier tego roku.
zaczytana_mama_dwojki29/03/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Oszast - trochę wstyd z mojej strony, ale nigdy wcześniej nie słyszałam tej nazwy. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam zapowiedź, zupełnie nie wiedziałam czego dotyczy tytuł. Dopiero recenzencka zagadka wydawnictwa dała mi do myślenia. Bardzo lubię działania na współrzędnych, więc odkrycie tego miejsca było czystą przyjemnością i jednocześnie zapragnęłam pogłębić wiedzę na ten temat. Do brzegu. Kończy się marzec, a ja już teraz mogę wam przedstawić mojego mocnego pretendenta do tegorocznej topki kryminalnej. Ta książka jest znakomita. Zawiła, gęsto utkana z tajemnicy, która sięga aż dwa wieki wstecz. Bohaterowie z krwi i kości, z trudną przeszłością, z ludzkimi przywarami. Główna akcja rozgrywa się w ciągu trzech dni. Dni naszpikowanych wydarzeniami, walką z czasem i próbą odkrycia prawdy. Wypadek, zaginięcie, morderstwo i tajemnicza zbiorowa mogiła. A wszystko to w głębi bieszczadzkiej puszczy. Klimat jest po prostu genialny i wciąga niczym bagno. "To kraina, w której natura nieustannie igra z wyobraźnią, zaciera granice pomiędzy snem a jawą." "Oszast to była głucha puszcza wysoko w górach, miejsce, gdzie nawet latem panował półmrok, a zimą ginęli doświadczeni myśliwi." I właśnie w takich okolicznościach bohaterowie będą mierzyć się z dziką przyrodą i tym, co kryje się w jej wnętrzu. Rozpoczynając przygodę z tą książką, byłam ogromnie ciekawa jak Autor połączy obecne wydarzenia z Wielkim Głodem Galicyjskim, który miał miejsce w XIX w. Finalnie wyszło to bardzo ciekawie i spójnie. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, więc w pierwszej chwili byłam w niemałym szoku. Poczytałam więcej na ten temat i przyjmuję z pokorą również ten wątek choć odruch wyparcia nadal majaczy na horyzoncie. Nie muszę już chyba więcej dodawać. Jeśli czytacie literaturę kryminalną i thrillery, a jednocześnie kochacie góry to lektura idealna dla Was.
Gosia02/04/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Grzegorz Mirosław i po raz kolejny mnie zachwycił. Jego najnowsza powieść „Oszast” to wciągający thriller psychologiczny z elementami kryminału i powieści grozy, który trzyma w napięciu od pierwszych stron. Fabuła opowiada o Janie Stelmachu, który budzi się zakrwawiony na pustej drodze wśród beskidzkich lasów. Jego żona i córeczka zniknęły bez śladu, a on sam staje się głównym podejrzanym nie tylko o ich porwanie, ale również o brutalne zabójstwo obcego mężczyzny. Akcja szybko przenosi się w głąb Oszastu – najbardziej odludnego rejonu Beskidu Żywieckiego, miejsca pełnego tajemnic, legendarnych zaginięć i pradawnych zwyczajów. Autor w mistrzowski sposób buduje atmosferę grozy, splatając zagadkę kryminalną z napięciem psychologicznym i lokalnym folklorem. Bohaterowie są wielowymiarowi i pełni sprzeczności – szczególnie Jan Stelmach, którego poczucie winy, strach i determinacja napędzają akcję. Czytelnik nie tylko śledzi rozwój śledztwa, ale też emocjonalnie angażuje się w losy bohaterów, odczuwając strach, niepewność i napięcie, które narasta wraz z kolejnymi odkryciami. Powieść „Oszast” to gatunek thriller/kryminał z elementami grozy i literatury psychologicznej. To książka dla tych, którzy lubią dynamiczną akcję, mroczne tajemnice i atmosferę pełną napięcia. Świetnie sprawdzi się dla miłośników powieści sensacyjnych i kryminalnych z lokalnym kolorytem i głębokim tłem psychologicznym. „Oszast” wciąga bez reszty – to historia o tajemnicach, które kryje dzika przyroda, o ludzkich emocjach, których nie da się kontrolować, i o cienkiej granicy między winą a niewinnością. To tytuł, który polecam szczególnie fanom mrocznych thrillerów i powieści kryminalnych, którzy cenią sobie napięcie, zaskakujące zwroty akcji i realistycznie wykreowanych bohaterów.
Gosia02/04/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Grzegorz Mirosław i po raz kolejny mnie zachwycił. Jego najnowsza powieść „Oszast” to wciągający thriller psychologiczny z elementami kryminału i powieści grozy, który trzyma w napięciu od pierwszych stron. Fabuła opowiada o Janie Stelmachu, który budzi się zakrwawiony na pustej drodze wśród beskidzkich lasów. Jego żona i córeczka zniknęły bez śladu, a on sam staje się głównym podejrzanym nie tylko o ich porwanie, ale również o brutalne zabójstwo obcego mężczyzny. Akcja szybko przenosi się w głąb Oszastu – najbardziej odludnego rejonu Beskidu Żywieckiego, miejsca pełnego tajemnic, legendarnych zaginięć i pradawnych zwyczajów. Autor w mistrzowski sposób buduje atmosferę grozy, splatając zagadkę kryminalną z napięciem psychologicznym i lokalnym folklorem. Bohaterowie są wielowymiarowi i pełni sprzeczności – szczególnie Jan Stelmach, którego poczucie winy, strach i determinacja napędzają akcję. Czytelnik nie tylko śledzi rozwój śledztwa, ale też emocjonalnie angażuje się w losy bohaterów, odczuwając strach, niepewność i napięcie, które narasta wraz z kolejnymi odkryciami. Powieść „Oszast” to gatunek thriller/kryminał z elementami grozy i literatury psychologicznej. To książka dla tych, którzy lubią dynamiczną akcję, mroczne tajemnice i atmosferę pełną napięcia. Świetnie sprawdzi się dla miłośników powieści sensacyjnych i kryminalnych z lokalnym kolorytem i głębokim tłem psychologicznym. „Oszast” wciąga bez reszty – to historia o tajemnicach, które kryje dzika przyroda, o ludzkich emocjach, których nie da się kontrolować, i o cienkiej granicy między winą a niewinnością. To tytuł, który polecam szczególnie fanom mrocznych thrillerów i powieści kryminalnych, którzy cenią sobie napięcie, zaskakujące zwroty akcji i realistycznie wykreowanych bohaterów.
Katarzyna11/04/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Nie budzić demonów, one żywią się nie tylko strachem, ale krwią tych, którzy nieopatrznie wyrwali je z letargu... Wcale nie gdzieś daleko, ale w miejscu trochę na uboczu, gdzie natura jeszcze ma głos. Jednak ten, kto zrobi krok w złą stronę i da się zwieść może już nie wrócić do cywilizacji. To miał być rodzinny wyjazd na Słowację. Ten plan jednak skończył się nim jeszcze właściwie rozpoczął się. Co wydarzyło się podczas podróży, że Jan Stelmach znalazł się górskiej drodze nie pamiętając ostatnich chwil. Jego żona i dziecka zniknęły, a on jest sam i zakrwawiony. Wygląda jak ofiara, ale czy jest nią? Wokół niego pojawiają się podejrzenia, a niewinność staje pod znakiem zapytania. Oszast kryje niejeden sekret i właśnie jeden z nich pojawił się na horyzoncie, a sięga on w przeszłość i w legendy przekazywane z pokolenia na pokolenie. Wielu już zaginęło na tym terenie, w końcu to góry i bardzo trudny teren, jaki nie wybacza błędów, ale czy tylko one stoją za tymi zdarzeniami? Stelmach jest mordercą czy pojawił się po prostu w niewłaściwym miejscu i czasie? Gdzie jest jego żona i córeczka? Odpowiedzi są ukryte w Oszaście, ale ten łatwo nie zdradza swoich tajemnic, od dekad, a nawet setek strzeże ich oraz tych, którzy za nimi stoją. Jaką cenę płaci się za ich wyjawienie i kto korzysta z górskiego schronienia? Gdzieś tam kryje się zło. Demon nigdy nie zasypia, a rozum dawno już przegrał z mroczną stroną. Oszast to coś więcej niż punkt na mapie, niektórzy dostrzegają jego istotę, kiedy na ucieczkę jest zbyt późno. Krótkie ramy czasowe i wbrew pozorom mroczno-kameralny klimat, chociaż na pierwszy rzut oka taki nie wydaje się. Zresztą to jedna z całego szeregu zalet historii, gdzie kontrastowość uwidacznia się bardzo szybko, tak samo jak i jej wyrazistość. Mocną kreską zarysowani są bohaterowie, ci drugoplanowi także, oraz tło, majestatyczne i dzikie jednocześnie. „Oszast” jest wirtuozerskim połączeniem kryminału i thrillera, bo wbrew pozorom nie są one dla siebie synonimami, chociaż wiele mają wspólnego ze sobą. Zło na początku jest odległe, natomiast zagadka pojawia się bardzo szybko, nim tak naprawdę poznamy postacie, lecz z każdym kolejnym rozdziałem, ba nawet z kolejnymi kartkami książki jedno z drugim zazębia się, jednak nie jest to oczywiste, a bardziej gdzieś pomiędzy wierszami. Grzegorz Mirosław nie podaje czytelnikom niczego wprost, to, do czego uchyla rąbka jest jedynie fragmentem i my to doskonale wiemy, ale ten kawałek przyciąga wzrok, nie pozwala oderwać się. W ten sposób wchodzimy coraz dalej i głębiej w opowieść, gdzie każdy detal może być wskazówką bądź ostrzeżeniem albo nitką, jaka nas zaprowadzi do rozwiązania. Oczywiście to nie takie proste i jednocześnie dużo trudniejsze niż myśleliśmy na wstępie. Nie ma pewników, kolejne teorie bardzo szybko rozsypują się jak domki z kart, jedno zdaje się być oczywiste – coś wydarzyło się, a Oszast był świadkiem czy niemym? To jedno z wielu pytań, a podstawowe czyli co miało miejsce rewolucyjnie zmienia się na naszych oczach. Atmosfera bardzo szybko gęstnieje, tak samo jak i sieć podejrzeń, a rzucane oskarżenia nabierają zabójczego charakteru. Coś jeszcze zarysowuje się, przeszłość ze swoimi demonami, jakie zdają się być legendą, o jakiej się mówi, lecz ona jest zakorzeniona bardziej niż ktokolwiek przypuszcza. Ten, kto odwraca głowę od tego, co było nie zauważa tego, co ma przed oczami, a to już prosta droga do piekła i potworów, nie mitycznych, lecz ludzkich.
Bestsellery
Z tego samego wydawnictwa
DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Odkrywaj najlepsze książki, wyjątkowe promocje i niepowtarzalne okazje. *Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 69 zł.