Chiny 5.0 Jak powstaje cyfrowa dyktatura Kai Strittmatter Książka
| Wydawnictwo: | W.A.B. |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 400 |
| Format: | 135x202mm |
| Rok wydania: | 2022 |
Podobne do Chiny 5.0 Jak powstaje cyfrowa dyktatura
O książce Chiny 5.0 Jak powstaje cyfrowa dyktatura
XXI wiek-dyktatura przyjmuje zupełnie nowe, cyfrowe oblicze. Prekursorem tej zmiany są Chiny, które od dawna są jednym z motorów światowej gospodarki. Jednak pod względem ideologicznym pozostają krajem autorytarnym. Chiny nie boją się konkurować z Zachodem i korzystają przy tym z baz danych i sztucznej inteligencji jak żaden inny rząd. Dzięki najnowszym osiągnięciom techniki partia próbuje stworzyć najlepszy na świecie system obserwacji. Celem jest kontrola chińskiego rządu dosłownie nad wszystkim. Co to dla nas oznacza? Nad odpowiedzią zastanawia się Kai Strittmatter, wieloletni korespondent „Süddeutsche Zeitung” w Pekinie.Szczegółowe informacje na temat książki Chiny 5.0 Jak powstaje cyfrowa dyktatura
| Wydawnictwo: | W.A.B. |
| EAN: | 9788328072657 |
| Autor: | Kai Strittmatter |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 400 |
| Format: | 135x202mm |
| Rok wydania: | 2022 |
| Data premiery: | 2020-03-25 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o. Marszałkowska 116/122 00-017 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Inne książki z kategorii Fakt
Oceny i recenzje książki Chiny 5.0 Jak powstaje cyfrowa dyktatura
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Ta książka wprowadziła mnie w stan niepokoju. Patrząc na to, co dzieje się w XXI wieku, w 2020 roku w Polsce, martwię się czy podzielimy los Chin. Prognozy Orwella stają się rzeczywistością, a jeszcze kilka ładnych lat temu ta książka brzmiała jak science-fiction. Książka „Chiny 5.0" skłania do przemyśleń, szokuje, wywołuje lęk, a nawet złość. Nie pozostawia czytelnika obojętnym, zresztą ciężko pozostać obojętnym na słowa „cyfrowa dyktatura", gdy czasem większość dnia spędzamy właśnie w tym cyfrowym świecie...
Bardzo ważna książka, która przypomina o istniejącym gdzieś w oddali miejscu, gdzie dyktatura to „styl życia" i codzienność. Podczas czytania oprócz skojarzeń z kultowym serialem „Black Mirror" pojawiają się obawy. Co, jeśli Chiny rozpowszechnią swoje technologie i sposoby na tyle, że inne kraje zdecydują się je stopniowo wprowadzać? Czy czeka nas przyszłość w kraju bez wolności? Dużo wątpliwości, dużo refleksji. To właśnie powinna wywołać dobra książka. Ta bez wątpienia taką jest. Polecam.
Kto powie że człowieka rozwijają coachingowe książki, ten życia nie zna;) Choć dzięki temu tytułowi kilka razy miałam wrażenie, że spuchła mi głowa, po jej lekturze czuję się znacznie bardziej swiadoma. Miałam pojęcie o tym, co dzieje się w Chinach, jednak nie na taką skalę. Dla osób zainteresowanych tematem sztucznej inteligencji polecam książkę Aleksandry Przegalińskiej. Fantastyczna, tak samo jak ta.
Bardzo ważna książka, która przypomina o istniejącym gdzieś w oddali miejscu, gdzie dyktatura to „styl życia" i codzienność. Podczas czytania oprócz skojarzeń z kultowym serialem „Black Mirror" pojawiają się obawy. Co, jeśli Chiny rozpowszechnią swoje technologie i sposoby na tyle, że inne kraje zdecydują się je stopniowo wprowadzać? Czy czeka nas przyszłość w kraju bez wolności? Dużo wątpliwości, dużo refleksji. To właśnie powinna wywołać dobra książka. Ta bez wątpienia taką jest. Polecam.
Ta książka wprowadziła mnie w stan niepokoju. Patrząc na to, co dzieje się w XXI wieku, w 2020 roku w Polsce, martwię się czy podzielimy los Chin. Prognozy Orwella stają się rzeczywistością, a jeszcze kilka ładnych lat temu ta książka brzmiała jak science-fiction. Książka „Chiny 5.0" skłania do przemyśleń, szokuje, wywołuje lęk, a nawet złość. Nie pozostawia czytelnika obojętnym, zresztą ciężko pozostać obojętnym na słowa „cyfrowa dyktatura", gdy czasem większość dnia spędzamy właśnie w tym cyfrowym świecie...
Kto powie że człowieka rozwijają coachingowe książki, ten życia nie zna;) Choć dzięki temu tytułowi kilka razy miałam wrażenie, że spuchła mi głowa, po jej lekturze czuję się znacznie bardziej swiadoma. Miałam pojęcie o tym, co dzieje się w Chinach, jednak nie na taką skalę. Dla osób zainteresowanych tematem sztucznej inteligencji polecam książkę Aleksandry Przegalińskiej. Fantastyczna, tak samo jak ta.
Bardzo ważna książka, która przypomina o istniejącym gdzieś w oddali miejscu, gdzie dyktatura to „styl życia" i codzienność. Podczas czytania oprócz skojarzeń z kultowym serialem „Black Mirror" pojawiają się obawy. Co, jeśli Chiny rozpowszechnią swoje technologie i sposoby na tyle, że inne kraje zdecydują się je stopniowo wprowadzać? Czy czeka nas przyszłość w kraju bez wolności? Dużo wątpliwości, dużo refleksji. To właśnie powinna wywołać dobra książka. Ta bez wątpienia taką jest. Polecam.
Ta książka wprowadziła mnie w stan niepokoju. Patrząc na to, co dzieje się w XXI wieku, w 2020 roku w Polsce, martwię się czy podzielimy los Chin. Prognozy Orwella stają się rzeczywistością, a jeszcze kilka ładnych lat temu ta książka brzmiała jak science-fiction. Książka „Chiny 5.0" skłania do przemyśleń, szokuje, wywołuje lęk, a nawet złość. Nie pozostawia czytelnika obojętnym, zresztą ciężko pozostać obojętnym na słowa „cyfrowa dyktatura", gdy czasem większość dnia spędzamy właśnie w tym cyfrowym świecie...
Kto powie że człowieka rozwijają coachingowe książki, ten życia nie zna;) Choć dzięki temu tytułowi kilka razy miałam wrażenie, że spuchła mi głowa, po jej lekturze czuję się znacznie bardziej swiadoma. Miałam pojęcie o tym, co dzieje się w Chinach, jednak nie na taką skalę. Dla osób zainteresowanych tematem sztucznej inteligencji polecam książkę Aleksandry Przegalińskiej. Fantastyczna, tak samo jak ta.
Chiny to potęga. Od zawsze fascynował mnie sposób funkcjonowania tego kraju. Każdy europejski kraj mógłby się od nich naprawdę wiele nauczyć w sferze technologii i innowacyjności. Tylko czy pewne granice nie są przez nich przekraczane? Od najmłodszych lat uczeni są, że praca jest najważniejsza. Nie dziwne jest to, że mają oni największe osiągnięcia technologiczne. Tylko jakim kosztem? Nie można mieć wszystkiego. O tym na pewno wiedzą chińczycy. Książka jest naparawdę genialna. Zobaczcie jak jeden kraj jest w stanie zdominować resztę świata.