Konto

Z woli Bożej. Historie duchowej przemocy Monika Białkowska
Książka

37,39 zł
54,99 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!
Wydawnictwo: Znak
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Wydanie: I
Liczba stron: 320
Format: 140x205
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej

O książce Z woli Bożej. Historie duchowej przemocy

Każdego dnia słyszałam, że jestem pomyłką natury, że się nie powinnam urodzić, że jestem śmieciem. Tylko jeśli będę mu posłuszna, mogę mieć nadzieję, że trafię do nieba. To wszystko nazywał moją formacją.
***
Zaczyna się niewinnie. Wydaje ci się, że znalazłeś bezpieczną przystań, wspierającą wspólnotę, księdza, który cię rozumie. Wreszcie angażujesz się w coś sensownego. Ktoś zna odpowiedź na twoje pytania.
Stopniowo coraz więcej czasu poświęcasz życiu religijnemu. Odcinasz inne relacje i formy zaangażowania. Nie zauważasz, kiedy charyzmatyczny lider przejmuje kontrolę nad twoim życiem. Nagle orientujesz się, że straciłeś życie prywatne, poczucie własnej wartości, czas, pieniądze. Żyjesz w ciągłym lęku. Nie wolno ci mieć wątpliwości. Słyszysz tylko: to dla Jezusa. Bóg tego chce.
Przemoc duchowa sieje ogromne spustoszenie. Skrzywiony obraz Boga, patologiczne poczucie winy, utrata powołania, depresja – to tylko niektóre z możliwych konsekwencji. Dotknięte nimi osoby nie wiedzą, gdzie szukać pomocy. Monika Białkowska – teolożka, dziennikarka – dociera do ich wstrząsających historii.
***
Ks. Krzysztof uznał, że w moim przypadku leczenie psychiatryczne depresji absolutnie odpada. (…) Za to nieustannie dokładałem sobie praktyk religijnych. Chodziłem coraz częściej do spowiedzi. Byłem przekonany, że więcej modlitwy mi pomoże. Jeśli nie pomaga, to znaczy, że muszę modlić się jeszcze więcej, bo wchodzimy na kolejne poziomy rozwoju duchowego.

Szczegółowe informacje na temat książki Z woli Bożej. Historie duchowej przemocy

Wydawnictwo: Znak
EAN: 9788384270769
Autor: Monika Białkowska
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Wydanie: I
Liczba stron: 320
Format: 140x205
Rok wydania: 2026
Data premiery: 2026-06-17
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Podmiot odpowiedzialny: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
Tadeusza Kościuszki 37
30-105 Kraków
PL
e-mail: [email protected]

Podobne do Z woli Bożej. Historie duchowej przemocy

Inne książki Monika Białkowska

Inne książki z kategorii Reportaż

Oceny i recenzje książki Z woli Bożej. Historie duchowej przemocy

Średnia ocen:
8.40 /10
Liczba ocen:
20
lubimyczytac.pl
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

anonim 22/06/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

„Z woli Bożej. Historie duchowej przemocy” to dla mnie bardzo mocna i trudna książka, bo pokazuje religijność od strony, o której rzadko się mówi. Podoba mi się, że autorka nie upraszcza tematu, tylko pokazuje realne historie ludzi, którzy znaleźli się w toksycznych wspólnotach i stracili kontrolę nad własnym życiem. To nie jest łatwa lektura, ale ważna, bo zmusza do refleksji nad tym, gdzie kończy się wsparcie duchowe, a zaczyna przemoc. Myślę, że to książka, która zostaje w głowie na długo i daje do myślenia.

amonimm 25/06/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Przy reportażach Moniki Białkowskiej mam już taki odruch, że wiem, że to nie będzie „łatwa” lektura do wieczora z herbatą. I tutaj jest dokładnie tak samo. Z woli Bożej. Historie duchowej przemocy wchodzą w temat, o którym dużo osób woli milczeć — i robią to bez owijania w bawełnę. Jako fan reportaży najbardziej doceniam to, że to nie jest książka „o Kościele jako instytucji” w sensie suchych analiz, tylko o konkretnych ludziach i tym, jak wygląda mechanizm kontroli i nadużyć od środka. Czyta się to momentami ciężko, bo historie są mocne, ale właśnie przez to zostaje w głowie na długo. To taki reportaż, po którym człowiek już trochę inaczej patrzy na hasła typu „posłuszeństwo” czy „wola Boża”.

book_wszechmogacy 08/07/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Monika Białkowska oddaje głos osobom skrzywdzonym w ramach Kościoła. Skrzywdzonym jednak nie fizycznie czy se**ualnie, ale duchowo i psychicznie. Kieruje naszą uwagę na sprawy najcichsze medialnie, choć równie wyniszczające dla ofiar. Książka składa się z historii opowiadanych przez ludzi, których bolesne przeżycia, chęć poszukiwania Boga czy charyzmatyczny przywódca przywiodły do najrozmaitszych organizacji kościelnych. W tych wspólnotach stali się oni ofiarami przemocy duchowej, zbyt subtelnej, by móc ją w jakikolwiek sposób zgłosić. Umniejszanie, kontrola, przepracowanie, lęk – to tylko niektóre konsekwencje działań toksycznych grup. Dodatkowo poszkodowanym brakuje przestrzeni do znalezienia pomocy. Przez większą część książki wydawało mi się, że autorka po prostu zebrała ludzi, których głos należy usłyszeć. To prawda, ale włożyła także coś od siebie. W rozdziale „Przemoc duchowa” komentuje, z perspektywy zarówno psychologicznej, jak i teologicznej, straszliwe mechanizmy kreowane przez „przywódców” lub całe wspólnoty. Opisuje m.in., w jaki sposób stajemy się podatni na wpływy, jak charyzmatyczny autorytet staje się oprawcą i jakie metody w tym celu stosuje.Podkreśla, że każdy z nas może stać się ofiarą. Na ostatnich stronach Białkowska umieściła również zbiór „czerwonych flag”, czyli zdań i stwierdzeń, które mają zaświecić lampkę ostrzegawczą u osób udzielających się w grupach duchowych. Mnie osobiście uderzyło to, że okrutna przemoc, której nie da się zobaczyć gołym okiem, na tak szeroką skalę ma miejsce w polskim Kościele katolickim i jak niewiele się z tym robi. Podobało mi się również stanowisko autorki – krytyczne, lecz wyważone, bardzo obiektywne z dziennikarskiego punktu widzenia, a równocześnie skupione na pokrzywdzonych. Myślę, że świetnym pomysłem będzie podrzucenie tej książki osobie zaangażowanej w jakikolwiek rodzaj wspólnoty, by mogła sprawdzić, czy nie pada ofiarą toksycznej duchowości. Współpraca z Wydawnictwem Znak

Gosia 10/07/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

„Z woli Bożej. Historie duchowej przemocy” autorstwa Moniki Białkowskiej to jedna z tych książek, które trudno oceniać wyłącznie przez pryzmat tego, czy dobrze się je czyta. To reportaż, który porusza niezwykle trudny i bolesny temat przemocy duchowej, a jednocześnie oddaje głos ludziom, którzy przez lata żyli w poczuciu winy, lęku i zależności od osób wykorzystujących autorytet religijny. To nie jest łatwa lektura, ale zdecydowanie jest ważna. Monika Białkowska oddaje głos osobom, które doświadczyły manipulacji, kontroli i psychicznego zniewolenia w środowiskach religijnych. Autorka pokazuje, jak niewinnie mogą zaczynać się takie historie. Wspólnota daje poczucie przynależności, wsparcie i odpowiedzi na trudne pytania. Problem pojawia się wtedy, gdy granica między duchowym przewodnictwem a kontrolą zaczyna się zacierać. Choć nie jest to powieść fabularna, podczas lektury poznajemy wielu bohaterów – prawdziwych ludzi, którzy zdecydowali się opowiedzieć o swoich doświadczeniach. To właśnie oni są największą siłą tej książki. Ich historie są różne, ale łączy je jedno – ogrom cierpienia, którego często przez długi czas nie potrafili nawet nazwać. Bardzo ich polubiłam i przede wszystkim podziwiałam za odwagę. Trudno wyobrazić sobie, jak wiele kosztowało ich podzielenie się tak osobistymi przeżyciami. Zupełnie inne emocje wzbudzały we mnie osoby przedstawione jako liderzy czy przewodnicy duchowi, którzy wykorzystywali swoją pozycję do podporządkowywania sobie innych. Nie chodzi nawet o konkretne osoby, ale o mechanizmy działania, które autorka bardzo dokładnie pokazuje. Czytając o nich, czułam złość, bezradność i ogromny smutek. Najbardziej przerażało mnie to, jak łatwo można wykorzystać czyjąś wiarę, zaufanie i potrzebę przynależności. Książka osadzona jest we współczesnej Polsce i dotyka problemów, które dzieją się tu i teraz. To sprawia, że lektura staje się jeszcze bardziej poruszająca. Nie mamy poczucia, że czytamy o czymś odległym czy historycznym. Wręcz przeciwnie – są to historie ludzi, których moglibyśmy spotkać na co dzień. Ogromnym atutem tej publikacji jest sposób, w jaki Monika Białkowska prowadzi narrację. Nie ocenia, nie narzuca gotowych wniosków i nie szuka taniej sensacji. Pozwala bohaterom mówić własnym głosem, a czytelnikowi samodzielnie wyciągać wnioski. Dzięki temu książka jest jeszcze bardziej autentyczna i wiarygodna. Podczas lektury towarzyszyło mi wiele emocji. Było niedowierzanie, gdy poznawałam kolejne historie. Był smutek i współczucie dla osób, które przez lata żyły w przekonaniu, że cierpienie jest ich obowiązkiem. Była też złość na tych, którzy wykorzystywali autorytet religijny do manipulowania innymi. Jednocześnie pojawiała się refleksja nad tym, jak ważne są zdrowe granice, wolność sumienia i odpowiedzialność osób pełniących funkcje duchowych przewodników. To książka, która zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniej strony. Nie daje prostych odpowiedzi, ale skłania do zadawania ważnych pytań. Myślę, że warto po nią sięgnąć niezależnie od własnych przekonań religijnych, ponieważ opowiada przede wszystkim o człowieku, jego potrzebie akceptacji, poszukiwania sensu i o tym, jak łatwo można tę potrzebę wykorzystać. Polecam ją osobom zainteresowanym reportażem społecznym, psychologią oraz tematyką religii i relacji w grupach. To lektura trudna, momentami wręcz bolesna, ale niezwykle wartościowa i potrzebna. Daje do myślenia, otwiera oczy na problemy, o których wciąż mówi się za mało, i pozostawia czytelnika z refleksją, która nie znika wraz z odłożeniem książki na półkę.

@lookforbookss 12/07/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

„Z woli Bożej” to reportaż trudny. Bolesny. Momentami duszny. Taki, który nie pozwala czytać spokojnie, bo dotyka miejsc głęboko ukrytych. Wstydu. Lęku. Poczucia winy. Tego cichego przekonania, że jeśli cierpisz, to może naprawdę zasłużyłaś. To książka o duchowej przemocy. O manipulacji ubranej w język miłości. O posłuszeństwie, które przestaje być wyborem, a staje się więzieniem. O liderach, którzy zamiast prowadzić zawłaszczają sumienie. O wspólnotach, które miały dawać oparcie, a odbierały wolność. Czytając ten reportaż, miałam przed oczami własne dzieciństwo. Rodziców. Wspólnoty. Te wszystkie sytuacje, w których religia nie była wsparciem, tylko narzędziem kontroli. Kiedy zamiast bliskości pojawiał się lęk. Zamiast troski- osąd. Zamiast rozmowy- poczucie winy. Pamiętam nawet moment, gdy po wypadku samochodowym usłyszałam, że to kara za grzechy. I właśnie dlatego ta książka tak mocno mnie poruszyła. Bo pokazuje coś bardzo ważnego: duchowa przemoc często nie zostawia siniaków. Nie widać jej od razu. Nie da się jej łatwo udowodnić. Ona dzieje się po cichu. W głowie. W ciele. W sumieniu. W relacji człowieka z samym sobą. Najpierw ktoś mówi, że chce ci pomóc. Potem mówi, co masz czuć. Potem, komu możesz ufać. Potem, że twoje wątpliwości są buntem. A na końcu zostajesz sama z przekonaniem, że bez tego autorytetu nie umiesz żyć. Monika Białkowska pokazuje mechanizmy osaczenia bardzo wyraźnie. Widzimy gaslighting religijny. Izolowanie od bliskich. Zastępowanie sumienia głosem lidera. Wzbudzanie lęku przed grzechem, karą, potępieniem. Systematyczne odbieranie człowiekowi prawa do decyzji. Ale ta książka nie jest atakiem na wiarę.I to dla mnie bardzo ważne. Bo wiara może dawać siłę. Może nieść dobro. Może być źródłem nadziei, miłości i wewnętrznego pokoju. Taka jest dla mnie i znam ludzi, dla których na pierwszym miejscu jest miłość do drugiego człowieka. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś używa Boga do sprawowania władzy nad drugim człowiekiem. Zdrowa duchowość nie upokarza. Nie odbiera godności. Nie niszczy autonomii. Nie każe cierpieć w ciszy. Nie zamienia człowieka w posłuszne narzędzie. Ta książka może być ważna szczególnie dla osób, które latami nosiły w sobie pytanie: „Czy to naprawdę była przemoc?” „Czy przesadzam?” „Czy miałam prawo odejść?” „Czy moje cierpienie było realne?” Tak. Było realne. Z perspektywy biblioterapeutycznej ten reportaż ma ogromną moc walidującą. Nazywa to, co przez lata mogło pozostawać bez języka. Oddaje głos osobom, którym wmówiono, że ich ból jest dowodem słabości, niewiary albo pychy. To nie jest książka lekka. Niektóre świadectwa są chaotyczne, urwane, pełne napięcia. Ale może właśnie takie są opowieści ludzi po traumie. Nie zawsze uporządkowane. Nie zawsze piękne. Czasem rwane. Czasem zduszone. Czasem wypowiadane dopiero po latach.

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Odkrywaj najlepsze książki, wyjątkowe promocje i niepowtarzalne okazje.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 69 zł.