Życie na pełnej petardzie Piotr Żyłka, Jan Kaczkowski Książka
| Wydawnictwo: | WAM |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 364 |
| Format: | 21.0x15.2 |
Podobne do Życie na pełnej petardzie
O książce Życie na pełnej petardzie
Wzruszające do łez świadectwo człowieka, który wiedział, że nie zostało mu wiele czasu. Ceniony za swój autentyzm, odwagę i szczerość. Podziwiany zarówno przez katolików, jak i niewierzących. Gdy żył, sam o sobie mówił, że jest onkocelebrytą, czyli człowiekiem znanym z tego, że ma raka. Zanim się o tym dowiedział, wybudował hospicjum w Pucku. Zmarł w marcu 2016 roku. W szkole nie chodził na religię. Gdy wreszcie zyskał pewność co do swojego powołania - odrzucili go jezuici (Niech żałują!). Kłopoty ze wzrokiem prawie uniemożliwiły mu święcenia: - A pieniądze widzi? -Widzi! -To święcić!. W inspirującej rozmowie z Piotrem Żyłką ks. Jan zdradził źródła swojej niesamowitej energii i nieskończonych pokładów optymizmu. O swoim życiu, polskim Kościele mówił z odwagą i dystansem osoby, która nie ma już nic do stracenia. Jan Kaczkowski (ur. w 1977 r. w Gdyni, zm. w 2016 w Sopocie) – polski prezbiter rzymskokatolicki, doktor nauk teologicznych, bioetyk, vloger, organizator i dyrektor Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio. Piotr Żyłka- dziennikarz chrześcijański, publicysta, grafik komputerowy. Stworzył i prowadzi Projekt faceBóg oraz polski profil papieża Franciszka.Szczegółowe informacje na temat książki Życie na pełnej petardzie
| Wydawnictwo: | WAM |
| EAN: | 9788327710123 |
| Autor: | Piotr Żyłka, Jan Kaczkowski |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 364 |
| Format: | 21.0x15.2 |
| Data premiery: | 2016-03-08 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo WAM Kopernika 26 31-501 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Piotr Żyłka, Jan Kaczkowski
Oceny i recenzje książki Życie na pełnej petardzie
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Te rozmowy są niesamowite. Jestem pod wielkim wrażeniem słów księdza Jana. Bardzo szczera i mądra rozmowa o sytuacji Kościoła, podejścia do spraw palących i dzielących - aborcji i in vitro. Must have, żeby zrozumieć dyskusje toczące się nie tylko w polskim kościele.
O sile tej książki stanowią dobrze stawiane, niebanalne pytania Piotra Żyłki. Dzięki nim z rozmowy wyłania się postać nieszablonowa, niezwykła osobowość księdza Jana Kaczkowskiego. Wzrusza jego postawa życiowa - oddanie drugiemu człowiekowi do wszelkich granic, pokora. Frapują sądy na temat polskiego kościoła, in vitro czy aborcji, a także krytyczne oko księdza na postawę współczesnego duchowieństwa, zachowań katolików i samego siebie. Na taką książkę czekałem.
Od jakiegoś czasu obserwowałam postać księdza Jana. Zawsze jego postawa wobec cierpienia i własnej choroby, wyważone słowa budziły we mnie podziw.Z wielką przyjemnością, mimo iż daleko mi do kościoła, sięgnęłam po jego książkę. Szczery do bólu, bezkompromisowy, wzruszający, nietuzinkowy, zdroworozsądkowy ksiądz Jan w dobrze zrobionej rozmowie-wywiadzie rzece wzruszył mnie jeszcze bardziej. Bardzo dziękuję!
Zawsze podziwiałem go za odwagę i otwartość w poruszaniu kwestii, które nie są łatwe dla polskiego Kościoła. Jestem również zafascynowany jego głęboką wiarą i zmiażdżony doszczętnie pokor...a z jaką podchodzi do swojej choroby. Jeżeli szukacie jakiś wzorców i pozytywnych Bohaterów, koniecznie kupcie i przeczytajcie te książkę!
Ksiądz Kaczkowski nie zwalnia tempa ani na moment. Trudno za nim nadążyć. Od poniedziałku do piątku kieruje puckim hospicjum pod wezwaniem świętego Ojca Pio. Zapraszają go ludzie z całej Polski, aby wygłosił kazania, stąd weekendy też ma zajęte. Przy okazji zbiera datki na hospicjum - sam siebie nazywa ekskluzywnym żebrakiem, bo żebrze nie pod kościołem, lecz w kościele. Ma też glejaka czwartego stopnia.
Ksiądz Kaczkowski nie zwalnia tempa ani na moment. Trudno za nim nadążyć. Od poniedziałku do piątku kieruje puckim hospicjum pod wezwaniem świętego Ojca Pio. Zapraszają go ludzie z całej Polski, aby wygłosił kazania, stąd weekendy też ma zajęte. Przy okazji zbiera datki na hospicjum - sam siebie nazywa ekskluzywnym żebrakiem, bo żebrze nie pod kościołem, lecz w kościele. Ma też glejaka czwartego stopnia.
Zawsze podziwiałem go za odwagę i otwartość w poruszaniu kwestii, które nie są łatwe dla polskiego Kościoła. Jestem również zafascynowany jego głęboką wiarą i zmiażdżony doszczętnie pokor...a z jaką podchodzi do swojej choroby. Jeżeli szukacie jakiś wzorców i pozytywnych Bohaterów, koniecznie kupcie i przeczytajcie te książkę!
Od jakiegoś czasu obserwowałam postać księdza Jana. Zawsze jego postawa wobec cierpienia i własnej choroby, wyważone słowa budziły we mnie podziw.Z wielką przyjemnością, mimo iż daleko mi do kościoła, sięgnęłam po jego książkę. Szczery do bólu, bezkompromisowy, wzruszający, nietuzinkowy, zdroworozsądkowy ksiądz Jan w dobrze zrobionej rozmowie-wywiadzie rzece wzruszył mnie jeszcze bardziej. Bardzo dziękuję!
O sile tej książki stanowią dobrze stawiane, niebanalne pytania Piotra Żyłki. Dzięki nim z rozmowy wyłania się postać nieszablonowa, niezwykła osobowość księdza Jana Kaczkowskiego. Wzrusza jego postawa życiowa - oddanie drugiemu człowiekowi do wszelkich granic, pokora. Frapują sądy na temat polskiego kościoła, in vitro czy aborcji, a także krytyczne oko księdza na postawę współczesnego duchowieństwa, zachowań katolików i samego siebie. Na taką książkę czekałem.
Te rozmowy są niesamowite. Jestem pod wielkim wrażeniem słów księdza Jana. Bardzo szczera i mądra rozmowa o sytuacji Kościoła, podejścia do spraw palących i dzielących - aborcji i in vitro. Must have, żeby zrozumieć dyskusje toczące się nie tylko w polskim kościele.