Balsamistka Magdalena Adaszewska Książka
| Wydawnictwo: | HARDE |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 304 |
| Format: | 14.5x21.0cm |
| Rok wydania: | 2021 |
O książce Balsamistka
Miastem wstrząsa seria okrutnych morderstw dokonywanych na mężczyznach. Ofiar nic nie łączy: to zamożny prawnik, znany właściciel nocnego klubu, wreszcie recydywista – handlarz narkotykami. Policja nie może trafić na trop mordercy. Kiedy kolejnego ranka zostają znalezione następne zwłoki, zagadkę na własną rękę postanawia rozwikłać emerytowany detektyw. Czuje, że jeśli się nie pospieszy, wkrótce pojawią się kolejne ofiary. Młoda kobieta z zawodu jest balsamistką zwłok. Jej zadanie to wyprawiać ludzi w ostatnią drogę na ziemi z pięknymi twarzami. Trafiają do niej także zwłoki zamordowanych kobiet. I fotografie, które dostaje od ich bliskich… Drogi balsamistki i detektywa nieoczekiwanie się przecinają. On liczy na jej pomoc przy rozwikłaniu najtrudniejszego śledztwa w jego karierze. W dodatku detektyw jest przekonany, że grozi jej niebezpieczeństwo. Co jest prawdą, a co zmyśleniem? Kto jest w niebezpieczeństwie, a kto panuje nad sytuacją? W rzeczywistości nic nie jest tym, czym się wydaje. „Balsamistka” to tajemnice i zaskakujące zwroty akcji z okrutnymi zbrodniami w tle. Thriller Magdaleny Adaszewskiej - debiut powieściowy autorki znanej z literatury faktu - z pewnością zaskoczy zakończeniem.Szczegółowe informacje na temat książki Balsamistka
| Wydawnictwo: | HARDE |
| EAN: | 9788366630673 |
| Autor: | Magdalena Adaszewska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 304 |
| Format: | 14.5x21.0cm |
| Rok wydania: | 2021 |
| Data premiery: | 2021-10-21 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | TIME Spółka Akcyjna ul. Jubilerska 10 04-190 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Balsamistka
Inne książki Magdalena Adaszewska
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Balsamistka
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Gdy w mieście zaczyna dochodzić do morderstw wykonywanych na mężczyznach, dziennikarka Monika Biel wyczuwa dobry temat. Jednakże sprawa jest dla niej ciężka, a miasto, do którego musi się udać, rozdrapuje głębokie rany. Dziennikarka nie odpuszcza, gdy pojawiają się kolejne martwe osoby, nastolatki. Postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, i aby zapobiec kolejnych niewinnych ofiar, zaczyna prowadzić swoje własne śledztwo.Na jej drodze pojawia się wiele osób. Te, które chcą jej pomóc rozwikłać sprawę i te, które od wielu lat są prześladującym ją koszmarem. Monika, walcząc z demonami przeszłości, coraz bardziej zbliża się do rozwiązania sprawy. Jednak nie spodziewała się, jaki będzie finał tej zagadki. Że morderca, a jednocześnie bohater był jej kimś bliskim.Balsamistka to debiut, który uważam za naprawdę udany. Książka ma w sobie przede wszystkim zagadkę. Zagadkę, którą można szybko rozwikłać, ale pomimo tego, chce się czytać do ostatniej strony. Ogromnym plusem jest narracja kilkuosobowa, dzięki czemu mogłam bardziej zagłębić się w tej historii. Poznać myśli kilku osób i spojrzeć na sprawę z kilku perspektyw. Choć z samego początku nieco się zagubiłam, ale odnalazłam dobrą drogę ;)Co do bohaterów, autorka świetnie wykreowała każdego z nich, ale uważam, że balsamistkę najlepiej. Jej dzienniki, które zostały wplątane w całość, najbardziej mnie zachwycały. To były te momenty, kiedy czytałam na jednym wdechu. Dlaczego? Choć to dziwne, to zachwyciło mnie, że tak pięknie opowiadała o ostatniej drodze zmarłych. Sądziła, że jest z nimi do samego końca i pomaga im przejść na drugą stronę. Swoimi zdolnościami sprawiała, że czuli się "lepiej". Uważam, że fabuła została bardzo dobrze poprowadzona. Nie będę pisać nic więcej, odpowiednie informacje są w opisie wydawnictwa. A po resztę musicie sięgnąć do książki.
Gdy w mieście zaczyna dochodzić do morderstw wykonywanych na mężczyznach, dziennikarka Monika Biel wyczuwa dobry temat. Jednakże sprawa jest dla niej ciężka, a miasto, do którego musi się udać, rozdrapuje głębokie rany. Dziennikarka nie odpuszcza, gdy pojawiają się kolejne martwe osoby, nastolatki. Postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, i aby zapobiec kolejnych niewinnych ofiar, zaczyna prowadzić swoje własne śledztwo.Na jej drodze pojawia się wiele osób. Te, które chcą jej pomóc rozwikłać sprawę i te, które od wielu lat są prześladującym ją koszmarem. Monika, walcząc z demonami przeszłości, coraz bardziej zbliża się do rozwiązania sprawy. Jednak nie spodziewała się, jaki będzie finał tej zagadki. Że morderca, a jednocześnie bohater był jej kimś bliskim.Balsamistka to debiut, który uważam za naprawdę udany. Książka ma w sobie przede wszystkim zagadkę. Zagadkę, którą można szybko rozwikłać, ale pomimo tego, chce się czytać do ostatniej strony. Ogromnym plusem jest narracja kilkuosobowa, dzięki czemu mogłam bardziej zagłębić się w tej historii. Poznać myśli kilku osób i spojrzeć na sprawę z kilku perspektyw. Choć z samego początku nieco się zagubiłam, ale odnalazłam dobrą drogę ;)Co do bohaterów, autorka świetnie wykreowała każdego z nich, ale uważam, że balsamistkę najlepiej. Jej dzienniki, które zostały wplątane w całość, najbardziej mnie zachwycały. To były te momenty, kiedy czytałam na jednym wdechu. Dlaczego? Choć to dziwne, to zachwyciło mnie, że tak pięknie opowiadała o ostatniej drodze zmarłych. Sądziła, że jest z nimi do samego końca i pomaga im przejść na drugą stronę. Swoimi zdolnościami sprawiała, że czuli się "lepiej". Uważam, że fabuła została bardzo dobrze poprowadzona. Nie będę pisać nic więcej, odpowiednie informacje są w opisie wydawnictwa. A po resztę musicie sięgnąć do książki.