Opowieści z trzepaka. Krótka historia jednego zdjęcia
Paulina Tyczkowska
Książka
| Wydawnictwo: | Znak Emotikon |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | Pierwsze |
| Liczba stron: | 272 |
| Format: | 165x215 |
| Rok wydania: | 2021 |
Podobne do Opowieści z trzepaka. Krótka historia jednego zdjęcia
O książce Opowieści z trzepaka. Krótka historia jednego zdjęcia
Rodzinny wehikuł czasu Gdy obecni dorośli byli dziećmi, świat wyglądał zupełnie inaczej! Dziś trudno w ogóle wyobrazić sobie, jak 50 lat temu możliwe było życie bez telefonów, Internetu, drukarek i telewizji dostępnej przez całą dobę. Dlatego warto wspólnie wybrać się w fascynującą podróż do czasów, gdy ci, którzy dziś są dorośli, biegali w krótkich spodenkach i dyndali do góry nogami na trzepaku, a ich marzeniem było zdobyć oranżadę w proszku! • Dlaczego godzina 19.00 była dla każdego dziecka najważniejszą porą dnia? • Czy gumy Donald za trzy tysiące złotych to dobry interes? • Po co spacerować po ulicy z papierem toaletowym na szyi? • Dlaczego mandarynki jedliśmy tylko na święta? Niezwykłe historie i ciekawostki z czasów, gdy rodzice i dziadkowie byli mali, inspirowane fanpage’em Krótka Historia Jednego Zdjęcia, który śledzi prawie 150 000 osób. Paulina Laura Tyczkowska – dziennikarka telewizyjna i promotorka książek, które kocha. Tak jak seriale kryminalne, obrazy Hoppera, dawne czasy i swoją wszędobylską córkę Zofię. Po godzinach fotografuje i pije herbatę ze szklanki z metalowym koszyczkiem.Szczegółowe informacje na temat książki Opowieści z trzepaka. Krótka historia jednego zdjęcia
| Wydawnictwo: | Znak Emotikon |
| EAN: | 9788324052356 |
| Autor: | Paulina Tyczkowska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | Pierwsze |
| Liczba stron: | 272 |
| Format: | 165x215 |
| Rok wydania: | 2021 |
| Data premiery: | 2021-11-10 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Inne książki z kategorii Dla dzieci 6-9
Oceny i recenzje książki Opowieści z trzepaka. Krótka historia jednego zdjęcia
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Wczoraj po południu zafundowałam swoim dzieciom wyprawę do przeszłości. Żeby zabrzmiało to jeszcze bardziej kuriozalnie to wybrałyśmy się na wycieczkę śladem moich wspomnień z dzieciństwa. A, że lata '90 XX wieku to czas kiedy swoich prywatnych zdjęć mam niewiele z pomocą przyszła książka Pauliny Tyczkowskiej „Opowieści z trzepaka". Zdziwionych min córek nie zapomnę chyba nigdy... Bo jak nastolatkom wytłumaczyć, ze jedyny telefon jaki wtedy istniał - wisiał na ścianie u sąsiadki i w dodatku miał ograniczenie w postaci kabla? Albo, że aby obejrzeć zrobione aparatem zdjęcie trzeba było zaczekać do momentu „wypstrykania" całego filmu i zrobienia odbitek u fotografa? Nie wspomnę już o dobranocce na którą czekało się do godz. 19.00 i o tym, że o tej porze pod trzepakiem nie było żadnego dziecka...Powspominałam słodkości ze swojego dzieciństwa - bo jak nie pamiętać ciepłych lodów, bloku czekoladowego (który notabene niewiele miał w sobie czekolady) , czy też deseru w postaci kogla-mogla? Popatrzyłyśmy na fryzury z tamtego okresu, na modę, której elementy starsza córka chętnie przyjęłaby do swojej garderoby...Jedyne czego mi zabrakło to muzyki, takiej słyszalnej, bo w książce znajdziecie informacje o walkmanie czy o gramofonie. Następnym razem podczas czasu spędzonego z książką muszę zadbać o wrażenia słuchowe - o przeboje lat 90...Cudowna podróż w czasie za co z całego serca dziękuję autorce. A Wam serdecznie polecam lekturę tej książki. Może ona dla Was stanie się też inspiracją do rozmów z dziećmi o tym jak wyglądało Wasze dzieciństwo?
Zacznę może od tego, że książka jest pięknie wydana. Twarda, kolorowa okładka przyciąga wzrok, a duża ilość ilustracji i zdjęć gwarantują bardzo przyjemny odbiór tekstu.Książka idealna dla młodego czytelnika, który chciałby dowiedzieć się, jak wyglądały czasy, w których dorastali ich rodzice. Dla dojrzalszych czytelników to też będzie nie lada gratka. Dzięki książce mogą przywołać wspomnienia młodzieńczych, beztroskich lat. A najlepiej przeczytać ją rodzinnie, dopowiadając do przedstawionych przez autorkę wspomnień swoje przeżycia i emocje. Może to być wspaniały pomysł na wspólnie spędzone z rodziną chwile. Mnie ten niezwykły zbiór pamiątek i powrotów do przeszłości wprowadził w miły nastrój, był też powodem do refleksji. Wprost nie do uwierzenia jest, jak bardzo zmienił się świat przez te kilka dekad...